180 Denko miesiąca - czerwiec

niedziela, 9 lipca 2017

Witam w lipcu :) Teraz to dni przemykają mi między palcami, powiem Wam, że senna się zrobiłam strasznie i po obiedzie zalegam na jakieś pół godzinki na kanapie na małą drzemkę ;)
Ale ja tu nie o spaniu, w czerwcu zdenkowałam sporo produktów i dzisiaj zapraszam na spore "dno" moich kosmetyków :)

Denko miesiąca - czerwiec
 Wesoła gromadka :)


Denko miesiąca - czerwiec
Żel Balea o zapachu wanilii i kokosa - bardzo fajny zapach, mimo iż myślałam, że połączenie wanilii i kokosa będzie trochę mdłe to jednak się myliłam, bardzo przyjemny, lekko słodki zapach :)
Żel Isana o zapachu jeżyn - ale on pięknie pachniał, słodko tak cukierkowo :) Spełniał swoje zadanie jako żel, no i mogę powiedzieć, że zapach po prysznicu utrzymywał się się na ciele.
Szampon Balea Mango - mój ulubieniec jeśli chodzi o szampony Balea, kiedyś już go miałam, przepięknie pachnie, pozostawia zapach słodkich mango na włosach, a do tego jest tak fajny, że nie potrzeba odżywki do włosów, w ogóle ich nie plącze i idealnie się rozczesują :) 
Maska Kallos - keratynowa maska do włosów, od której nie wiem czy wiele oczekiwałam teraz, kupiłam ją na promocji w Hebe za niespełna 5 zł za ten mały pojemniczek, w ciąży włosy przestały mi totalnie wypadać, z czego teraz się cieszę i modlę się, żeby już tak zostało :) Co do maski to: włosy po niej są bardzo delikatne, gładkie, błyszczą się, duży plus za to że się nie "puszą", bo nie lubię takiego efektu "siana" na głowie :) Mały pojemniczek, ale muszę przyznać że wydajny. Kupiłam sobie już kolejną mini maseczkę tylko inną wersję, powiem Wam, że te mniejsze pojemniczki bardziej do mnie przemawiają niż te wielkie litrowe :)

Denko miesiąca - czerwiec
Denko miesiąca - czerwiec
Płatki kosmetyczne BeBeauty - niebieska wersja najlepsza, te różowe totalnie mi się rozdwajają :) Nie wiem, które to już opakowanie, ale jak na razie pozostaje ich fanką :)
Krem Bionawilżający Ziaja - o tym cudzie już pisałam. Bardzo wydajny, genialnie nawilża moją skórę, wydajny, kosztuje grosze :) Wiem że nie raz jeszcze pojawi się jako mój ulubieniec.
Babuszka Agafia błękitna maska do twarzy - bardzo, ale to bardzo wydajna maseczka, super oczyszczała moją twarz, nie wysuszała skóry - to wielki plus. Szybko zasychała i bez problemu zmywała się z twarzy. Kupiłam ją za jakieś 6-7 zł, a wystarczyła mi na naprawdę dość sporą liczbę użyć :) Pewnie jeszcze kiedyś się na nią skuszę, jest nie mal identyczna, a może nawet na równi z dziegciową z której też jestem bardzo zadowolona :) 
Tonik zwężający pory Ziajapost już pojawił się na temat tego kosmetyku jakiś czas temu. Kolejne opakowanie zdenkowane, Ja wprost uwielbiam ten tonik, na chwilę obecną porównuję nowy, jaki dostałam do przetestowania, a dokładniej Jagody Acai też Ziaja, po cichu powiem że jestem bardzo na tak jeśli chodzi o tą "inną"wersję :) Ale szykuję taki post porównawczy, który już niebawem pojawi się na blogu :)

Denko miesiąca - czerwiec
Płyn do higieny intymnej z macierzanką Ziaja - bardzo fajny, delikatny, zero podrażnień, butla 500ml wystarczyła na spory okres czasowy, zakupiłam sobie kolejną butelkę, bo akurat promocja w Rossmannie na te płyny z Ziaji :) 
Żel do higieny intymnej Lactacyd Oxygen Fresh - wiem że to może dziwnie zabrzmieć, ale uczucie "powiewu świeżości" i wielkiego "odświeżenia" gwarantuję Wam ten żel. Jestem tak zaskoczona oczywiście pozytywnie tym produktem, że stał się moim kolejnym ulubieńcem i też nowa butelka już czeka :) Bardzo rzadko piszę o produktach jeśli chodzi o higienę intymną, ale muszę przyznać, że ten zrobił na mnie wielkie wrażenie :)

Denko miesiąca - czerwiec
Balsam do ciała Le Petit Marseillais - już jakiś czas temu pisałam o produktach z tej morskiej serii Le Petit. Teraz mam jakiś taki czas, że balsamuję się od stóp do głów, więc sporo produktów właśnie typu: balsamy czy kremy ma swoje "denko", ale cieszę się z tego bo ileż mogę "chomikować" :) Jeśli chodzi o ten produkt to 100% nawilżenia mojej skóry, bardzo, ale to bardzo delikatny zapach, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej i lepkiej powłoki na skórze, dość gęsty i treściwy - opakowanie "tubkowe", średnio za takimi przepadam, bardziej odpowiadają mi produkty z "pompką", ale przyznam że nie było problemów z wydobyciem balsamu :)
Antyperspirant Cien - taka mini wersja, którą zazwyczaj wykorzystuję przy kilku wypadach na weekend, jednak nie wiem czy skuszę się jeszcze akurat na tę wersję zapachu, bo jakiś taki zbyt duszący mi się wydał. 
Avon wiśniowa mgiełka do włosów - nie pytajcie ile ja miałam tą mgiełkę, którą w końcu zużyłam. Postawiłam sobie ją nawet w łazience na widoku, a i tak wiecznie zapominałam o niej :) Nie no bardzo delikatny wiśniowy zapach, no i właśnie to słowo delikatny to słowo klucz jeśli chodzi o ten produkt. Mam teraz też wiśniową mgiełkę do włosów od Yves Rocher i tam zapach czuję, a do tego długo się utrzymuje na włosach co jest takim "fajnym odświeżeniem" włosów. Tą z Avonu zużyłam, dostałam ją zresztą kiedyś w prezencie, ale sama jej już raczej nie kupię :)

Denko miesiąca - czerwiec
Isana sól mandarynka i maślanka - ojjjjjj bardzo dawno temu o tej soli już pisałam :) Bardzo fajny produkt, wystarcza mi na 2 no góra 3 użycia, wiem że jeszcze nie jeden raz pojawi się w kosmetykach, łatwo dostępny, cenowo przystępny, nie mam zastrzeżeń :)
Isana zmywacz do paznokci - chyba najbardziej popularny zmywacz z Rossmanna, którego mam zapas w domu :) Zmywa bez większego wysiłku, śmierdzi jak to zmywacz, ale spisuję się na medal :) 
Maszynki z Bic - czytałam ostatnio, że pogorszyły się jeśli chodzi o ich jakość i komfort przy depilacji, ale u mnie dalej spisują się dobrze :) Nie wiem, no czasem zdarzają się "kiepskie partie", ale jak na razie jestem z nich bardzo zadowolona :) 

Denko miesiąca - czerwiec
Green Hills herbata cytryna, imbir i miód - leżała, leżała, aż w końcu ujrzała swój kres :) Nie była jakoś tragiczna, ale smak imbiru i miodu bardzo mało wyczuwalny.
Green Hills herbata mięta i jabłko - genialna!! Ostatnio kupuję te herbatki "miesięczne" z Biedronki i powiem Wam, że już któryś raz z kolei bardzo smaki przypadły mi do gustu :) Ta wersja idealnie smakuje też na ziemno, normalnie jak tymbark jabłko-mięta :)
Lord Nelson herbata Melon&Śliwka - o mamo zapowiadała się dość ciekawie, ale tylko na zapowiedziach się skończyło. Bardzo dziwny smak, zmęczyłam ją, ale nie polecam :)
Lipton herbata owoce leśne - lubimy te smakowe piramidki z Liptona oprócz Karmelowej, ale ja żadnej karmelowej nie lubię :) Owoce leśne super się spisały :)
Carrefour herbata rumiankowa - tego to w domu idzie najwięcej, ja piję rumianek pod każdą postacią jeśli chodzi o herbaty :)

Denko miesiąca - czerwiec
Denk mit płyn do naczyń "zimowe owoce" - myślałam, że nigdy nie zużyje tego płynu, tak skoncentrowany, że mała kropelka tego płynu wystarcza w zupełności na umycie naczyń po całym obiedzie :) Polecam bardzo, jeśli macie możliwość i dostęp do tych płynów z DM nie zastanawiajcie się tylko spróbujcie jeden, a zakochacie się tak jak i ja ;) 

No i to by było na tyle :) Sporo się tego nazbierało w czerwcu. Ciekawi mnie jak tam się lipiec spisze, ale mam przeczucie że denko będzie malutkie :)
No nic widzimy się w lipcu :)

5 komentarzy:

  1. Pięknie Ci poszło! :D żel balei wanilia i kokos znam <3 muszę w końcu znów spróbować lactacyd, każdy tak chwali... może skład się polepszył :) a co do maszynek bic,to właśnie u mnie ostatnie sztuki to masakra! Zdarłam sobie nimi bliźnę.z kolana, zupełnie nieświadomie, bez bólu... to mega stara blizna i zawsze golę kolana, także coś nie halo... :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja uwielbiana przeze mnie herbacinka Liptona!! Nigdy nie piłam pyszniejszej owocowej herbatki jak ta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego :) Chętnie przetestowałabym ten szampon mango, szkoda że u nas te kosmetyki są niedostępne :( Jestem też ogromną fanką tych torebek piramidek z Liptona, białe najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam kilka produktów - w końcu! :D Ta wersja żelu Balea jest jak dla mnie idealna na lato :) Szamponów od nich raczej nie lubię. Maseczka rosysjka do twarzy niebieska to jedna z moich ulubionych :) Zmywacz isany to też klasyk i ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń