178 Himalaya - prosto z natury

czwartek, 29 czerwca 2017

Uwielbiam niespodzianki :) Bo kto ich nie lubi :) A te kosmetyczne w szczególności. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję kosmetyków, które dzięki marce HIMALAYA dostałam do przetestowania :)
Od razu napiszę że jeszcze tak pięknie zapakowanej paczuszki nie dostałam :) 
Ale, ale zapraszam do przeczytania "słów kilku" :)

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji

Na początek zacznijmy od tego że Himalaya wypuściła serię kosmetyków z ziołem NEEM, które to właśnie jest znane z właściwości antybakteryjnych. 
W skład tej serii wchodzą:
Oczyszczająca pianka do mycia twarzy

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji
 Peeling oczyszczający
HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji
 Maseczka oczyszczająca
HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji
W sklepach możecie też spotkać z serii NEEM: żel do mycia twarzy i maseczki w saszetkach :)
Do przetestowania otrzymałam także:
Pastę do zębów Himalaya Sparkly White
HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji
 Oraz Intensywnie nawilżający krem do twarzy i ciała
HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji


Tak więc zacznijmy od Oczyszczającej Pianki do Mycia Twarzy z NEEM. Produkt bardzo fajnie oczyszcza nam twarz, mimo że konsystencja lekkiej jak chmurka pianki. Mogłoby się wydawać, że nie do końca będzie sobie radziła z oczyszczeniem, ale naprawdę twarz po użyciu w pełni "oddycha". Nie zawiera mydła, co jest wielkim plusem bo kiedy produkt dostanie się do oka nie szczypie ani nie piecze. Bardzo delikatnie i lekko pachnie, dobrze usuwa sebum i przyznam, że nawet lekko matowi. Opakowanie jak na produkt w formie pianki z pompką, przeźroczyste więc widzimy w jakim tempie pianka nam znika z buteleczki :) Nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy na twarzy, używam jej zazwyczaj przy wieczornym oczyszczaniu i zmywaniu makijażu, tak więc raz dziennie, ale ostatnio przez te dzikie upały biorę prysznic zaraz po przebudzeniu i pianka też wtedy idzie w ruch. Można ją spokojnie stosować dwa razy dziennie bo nie wysusza skóry :)

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji

Peeling Oczyszczający z NEEM (scrub) totalne zaskoczenie. Po wyciśnięciu produktu na dłonie, aby go sobie zaaplikować pomyślałam sobie "O mamo, na pewno zostawi tłustą powłokę na twarzy", produkt posiada peelingujące granulki z pestek moreli, a przy pierwszym spotkaniu miałam wrażenie, że jest po prostu tłusty. Ale myślę sobie "trzeba przetestować" :) Po delikatnym peelingu jaki sobie wykonałam i zmyciu produktu przeżyłam szok. Żadnego tłustego filtru nie było na twarzy - no EXTRA!! Skutecznie usuwa martwy naskórek, nie podrażnia skóry - mimo, że granulki dość twarde i mocne, ale żadnych zaczerwienień nie zauważyłam na twarzy. Zapach znów totalnie nie określony jak dla mnie, taki słabiutki, mimo tych pestek moreli, moreli nie wyczuwam, ale przyznam z ręką na sercu, że to dobrze, bo gdyby był jakoś perfumowany nie wiem czy bym to zniosła :) Używam go raz w tygodniu i wiem że pobędzie trochę ze mną, bo wydaje się być bardzo wydajny :) 

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji

Maseczka Oczyszczająca z NEEM - od razu napiszę o zapachu bo tu wyraźnie go czuję, kojarzy mi się z taką łąką z ziołami, wyczuwam zioła, ale nie powiem dokładnie jakie i co zadziwiające czuję ziemie. Wiem że to dziwne, ale naprawdę wyczuwam ziemię. Po nałożeniu maseczki jeszcze przez chwilę zapach jest wyczuwalny, po powiedzmy 5 minutach znika/ulatnia się. Osobiście bardzo często sięgam po maseczki oczyszczające ze względu na moją cerę, chociaż jak wiecie w ciąży stan mojej skóry się bardzo poprawił, to jednak zaskórniki chyba mnie kochają, bez wzajemności oczywiście, tak więc trzeba sobie z nimi radzić :) Produkt oczyszcza świetnie, widać po zmyciu maseczki, że twarz jest dogłębnie oczyszczona, w dotyku jest przyjemna, delikatna, zmatowiona i naprawdę zaskórniki bardzo długo nie chcą znów się pojawiać :) Maseczka nie wysusza skóry i nie podrażnia jej. Po aplikacji szybko zasycha na twarzy i bez problemu się ją zmywa. Kiedy wydobyłam ją pierwszy raz z tubki uśmiechnęłam się do siebie, bo po nałożeniu wyglądałam jak żona Shrecka, a to przez zielony kolor maseczki :) Tak jak i scrub wydajnościowo pozostanie ze mną na pewno przez dłuższy czas :)

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji

Wybielająca Pasta do zębów Sparkly White - na początku żeby nie było, powiem że wybielenia moich zębów nie zauważyłam, ale wybaczcie, ja w jakieś wielkie efekty wybielania zębów pastą do zębów nie wierzę :) Produkt posiada w składzie enzymy roślinne z papai i ananasa i ma właśnie taki lekki słodki smak. Przez mój stan ciążowy dziąsłom zdarzało się krwawienie, jednak przyznam że przy używaniu tej pasty krwawienia nie było, tak więc tu duży plus. Nie jest to pasta, wiecie z tych typowo mentolowych, co oddech mrozi, tak więc takiego efektu przy użyciu tego produktu nie ma co się spodziewać, ale nie powiem, pasta w pełni spełnia swoje zadanie czyli oczyszcza nasze zęby :) 

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji

Intensywnie Nawilżający Krem do Twarzy i Ciała - śmiało mogę powiedzieć że krem bardzo, ale to bardzo intensywnie nawilża. Jednak jeśli chodzi o twarz to jest dla mnie trochę zbyt tłusty i za ciężki, ale poza twarzą, do całego ciała jest wręcz idealny. Mam bardzo wysuszone nogi ostatnio i krem świetnie je nawilża, bardzo dobrze się wchłania, a do tego pięknie pachnie, taką słodyczą. Jak dla mnie to taka eksplozja nawilżenia. Natłuszcza naszą skórę i pozostawia taką warstwę jakby ochronną, ale nie myślcie, że tłusty filtr, o co to nie :) Krem jest w konsystencji dość gęsty i nie wielka jego ilość jest potrzebna przy aplikacji, tak więc i znów kolejny produkt pod względem wydajności na plus. Fajne opakowanie, zakręcany plastikowy "słoiczek", żadnych problemów z wydobyciem produktu :) 

HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji


To by było na tyle jeśli chodzi o moją opinie :) Znacie może któryś z tych produktów? Ja przyznam szczerze, że już raz w życiu miałam do czynienia z produktem HIMALAYA i był to peeling do stóp, który pamiętam spisywał się całkiem dobrze :) 
O produktach HIMALAYA możecie przeczytać na ich stronie internetowej.
Za to, o produktach z serii NEEM może przeczytać na ODKRYJ NEEM, a do tego możecie wziąć udział w konkursie i wygrać Iphona 7 :)

Zapraszam Was też do krótkiego filmiku z moją recenzją :) 




HIMALAYA kosmetyki do pielęgnacji

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Scrub i Maseczka to genialne kosmetyki jak dla mnie :)

      Usuń
  2. Szczególnie maseczka i pianka mnie zaciekawiła :D miałam już pianki do mycia buzi bardzo lubię taką formułę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka ma moc ;) Ja właśnie też miałam pianki do twarzy i bardzo lubię takie produkty, moim ulubieńcem piankowym była "różowa Nivea", ale testując tą wiem że robi się konkurencja dla Nivea ;)

      Usuń
  3. Jeszcze z tej marki nic nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo dawno temu miałam scrub do stóp i wspominam go całkiem dobrze, ale jeśli chodzi o pielęgnacje twarzy to mój pierwszy raz :)

      Usuń
  4. Również testowałam ten zestaw. U mnie też się sprawdził, w szczególności pianka do twarzy i maseczka. Świetne zdjęcia i widoki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianka i maseczka robią robotę :D Polubiłam też ten scrub/peeling :) Dziękuję :)

      Usuń