177 CC Cream Blur Effect 10w1 Bielenda

wtorek, 20 czerwca 2017

Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat ;) 
Już dawno chciałam napisać o tym produkcie, ale jakoś wiecznie coś wypadało, no i wypadło tak, że kosmetyku już dawno nie mam, ale stwierdziłam że na pewno kiedyś, a może już niebawem wrócę do niego, więc dzisiaj słów kilka :)

CC Cream Bielenda Blur Effect
Jeśli chodzi o kremy CC czy BB kilka już w swoim życiu przetestowałam, chyba z BB najbardziej podchodzi mi Garnier i Bell, jednak bardzo lubię właśnie kiedy mam możliwość przetestowania jakiegoś nowego cudaka z serii CC czy BB :)
Ten akurat produkt dostałam od mojej siostry, która bodajże nabyła go na targach kosmetycznych, oj było to już jakiś czas temu więc sama dobrze nie pamiętam, ale nie ważne jak trafił w moje ręce, ważne jest to co chcę Wam o nim powiedzieć :) 

Na początek kilka słów od producenta:

"Bielenda Innowacyjny, multifunkcyjny krem CC+ 10 w 1 z efektem blur to ultra nowoczesny kosmetyk, który natychmiast optycznie poprawia wygląd cery i retuszuje niedoskonałości (np. rozszerzone pory, zaczerwienienia i zmarszczki). Ten niezastąpiony super udoskonalacz skóry w sposób perfekcyjny łączy właściwości optycznego korektora do cery i pielęgnacyjne kremu nawilżającego. Zaawansowana technologia hd color capsule technology została oparta o pigmenty zamknięte w mikrokapsułkach, które podczas aplikacji zamieniają biały krem na perfekcyjny fluid w kolorze cielistym idealnie dopasowujący się do każdej karnacji, sprawiający, że cera natychmiast wygląda piękniej"

No i cóż my tu mamy :) Bardzo lekki, nie zapychający i nie pozostawiający tłustej i lepkiej warstwy na twarzy krem. Delikatnie kryje jakieś nie wielkie niedoskonałości, dobrze też spisuje się pod makijaż, dla mnie był właśnie wybawieniem, kiedy wychodziłam gdzieś na prędce z domu i nie miałam czasu na wykonanie mocniejszego makijażu, a nie chciałam straszyć ludzi na mieście. Więc nakładałam tylko krem CC, lekko tuszowałam rzęsy, troszkę różu na policzki, delikatny błyszczyk i makijaż jak ta lala :) A no i najważniejsze produkt nie matowi naszej cery, wręcz przeciwnie posiada małe rozświetlające drobinki, które naprawdę dają fajny efekt rozświetlenia twarzy. Wiec dla osób, które spodziewają się matowego wykończenia to niestety nie jest to produkt dla nich.  Po wyciśnięciu kremu z tubki ukazuje Nam się produkt w kolorze białym, jednak po dokładnej już aplikacji, produkt idealnie przystosowuje się do Naszego kolorytu twarzy, przy czym daje taki ładny efekt świeżej, lekko zbrązowiałej skóry, taka wiecie iście lekka nie sztuczna opalenizna, twarz lekko muśnięta słońcem. Naprawdę efekt super :)
Krem bardzo szybko się wchłania, nie roluje się, nie lepi - duży plus. Ale nie wyobrażacie sobie zapachu, no coś extra :) Zapach gumy balonowej, naprawdę sama słodycz :) Od razu zapach skojarzył mi się z taką gumą balonową, którą kiedyś mama nam kupowała, była różowa, zamknięta w plastikowym opakowaniu i było jej coś około 1 metra, nie jestem pewna czy to była słynna Hubba Bubba, ale zapach po prostu identyczny jeśli chodzi o porównanie kremu z gumą ;) 
Opakowaniu zamykane na zakrętkę, jak większość podkładów czy właśnie kremów BB typowo trójkątne, wole kiedy zakrętka jest typu "klik", ale tu  jakoś to zamykanie na zakrętkę mi nie przeszkadzało :) 
Jeszcze troszkę i zostanę mamą więc wykonywanie makijażu ograniczę na początku do właśnie takiego szybkiego makeup'u, i tak właśnie sobie pomyślałam że wrócę do tego kremu CC od Bielendy :) 

A Wy znacie ten produkt ? :)

CC Cream Bielenda Blur Effect
CC Cream Bielenda Blur Effect
CC Cream Bielenda Blur Effect
CC Cream Bielenda Blur Effect

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz