163 Denko miesiąca - Marzec

czwartek, 6 kwietnia 2017

Oj w marcu to nie denko tylko DNO ;) Nie no na poważnie całkiem sporo produktów miało swój kres :) Nie przedłużam zapraszam :)

Denko miesiąca - Marzec

Wesoła gromadka :)

Denko miesiąca - Marzec
Ver nel Wild Rose - kolejne setne opakowanie płynu do płukania, mój ulubiony różany zapach :)
Ultra PRO chusteczki wyłapujące kolor - serio ten kto wymyślił takie chusteczki powinien dostać nobla, tak ułatwiają pranie że głowa mała :) 


Denko miesiąca - Marzec
Loyd herbata ananasowo - gruszkowa - całkiem nie zła, oba owoce wyczuwalne, jestem na tak :)
Dukat Fresh Lemon i Tropical Fruits - takie tam zwykłe owocowe herbatki zakupione w Kauflandzie :) Szału nie zrobiły, ale i jakiejś tragedii nie ma, no ot takie zwykłe :)


Denko miesiąca - Marzec
Mgiełka AVON wiśniowy kwiatek - przyjemny, lekko słodki zapach, nie trwały - a szkoda, mgiełka miała delikatne brokatowe drobinki(taki ciekawy dodatek) :) 
AVON Luck - woda perfumowana, mój ulubiony zapach, słodki, ale nie mdły, dość długo utrzymuje się po aplikacji. Pokochałam ten zapach od pierwszego "wąchnięcia" :) Ale o tym pisałam już kiedyś tak więc odsyłam Kliknij Tutaj

Denko miesiąca - Marzec
ISANA chusteczki oczyszczające - dobrze oczyszczały, a raczej zmywały resztki makijażu, nie podrażniały oczu, dobrze nawilżone, jestem na tak :)
Clean&Clear krem do mycia twarzy - zapachem i pierwszym efektem przypomniał mi od razu mój ulubiony żel do mycia twarzy z Lorea'l, którego już nie ma :(, a mianowicie chodzi o takie uczucie "zimnego odświeżenia". Krem pachnie "miętowo" "mentolowo", powiem tak, krzywdy mi nie zrobił, ale miałam wrażenie że do końca nie oczyszczał mojej twarzy, chyba jednak za słaby jeśli chodzi o mnie. 
Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania - jedna wielka ogromna miłość, mój ulubieniec <3
Nivea płyn micelarny do cery wrażliwej i nadwrażliwej - Oooo My Love <3 uwielbiam ten płyn, pisałam już o nim Kliknij Tutaj

Denko miesiąca - Marzec
Balea żel do mycia o zapachu mango - super owocowy zapach, naprawdę przypominał nam zapach świeżego soku z Mango który piliśmy na wakacjach w Egipcie :) Takie wspominki :)
Balea szampon zwiększający objętość Maracuja i Orchidea -  lubię te szampony, bez silikonów, super się pienią, pięknie pachną, a do tego niespodzianka mimo tego że nie jest to szampon z odżywką, to włosy super się rozczesują po samym szamponie :)
Aussie szampon i odżywka Miracle Moist - dostałam kiedyś te dwie próbki od siostry mojego męża, super sprawa, bo jak gdzieś jedziemy to wiecie takie małe pojemności są najlepsze. Lubie szampony i odżywki z Aussie, jednak suche szampony średnio się sprawdzają ale nie o tym :) Najbardziej z Aussie kojarzy mi się cudowny zapach, czyli gumowa balonowa, zapach który dość długo czuję na włosach :) 
Facelle płyn do higieny intymnej sensitive - i tu wielkie rozczarowanie, bo powiem tak, miałam wcześniej facelle z aloesem i spoko był, nie podrażniał, ani nic złego mi nie zrobił, a tu wielki ZONK :( pieczenie, swędzenie oj ta wersja nie jest dla mnie :( Był w użyciu może dwa czy trzy razy i niestety żegnamy się.

Denko miesiąca - Marzec
Nutra effects AVON - dwa kremy o których już pisałam Kliknij Tutaj. Krem na dzień skończył się szybciej, a krem na noc tak dwa tygodnie później, może przez to że ten krem na noc był w takiej żelowej konsystencji. Ogólnie krzywdy nie zrobiły, ale i jakoś bez fajerwerków było :)
Joanna balsam do ciała łagodzący - wiem że to balsam po opalaniu, ale stwierdziłam że już końcówka, nie będę go trzymała do wakacji i wykończyłam go teraz :) Delikatnie nawilżał, miły zapach, całkiem w porządku :)
Ziaja antyperspirant ochrona przeciwbakteryjna - lekki zapach, spełniał swoją rolę, nie mam uwag :) Kiedyś już miałam ten produkt, pewnie jeszcze do niego wrócę :)


Denko miesiąca - Marzec
BIC Miss Soleil - maszynki, najlepsze w mieście jak to mówią ;)
Donegal zmywacz do paznokci(gąbka) - dobrze zmywał, zapach zwykłego zmywacza - czyli śmierdział ;) ale od takich produktów nie oczekuję jakiś przepięknych, kwiatowych zapachów, zmywacz ma zmywać i koniec kropka :)


Denko miesiąca - Marzec
Denko miesiąca - Marzec
Bell wosk do brwi - kolejne opakowanie tego cudownego, wybawczego produktu :) Pisałam już o nim Kliknij Tutaj, używam namiętnie kiedy tylko henna z brwi znika ;)
Bell róż 2skin nr:053 - miałam ten róż chyba z milion lat i myślałam że nigdy nie wykończę :) Ale w końcu i on ujrzał swój koniec, świetny kolor, nie cukierkowy, ale i nie taki wiecie ciemny, lekko przygaszony, super prezentował się na policzkach. Na pewno do niego wrócę :) 

Denko miesiąca - Marzec
Black Coconut wosk Yankee Candle - pisałam o nim ostatnio Kliknij Tutaj. No cóż u mnie się totalnie nie sprawdził, a szkoda :(



No i byłoby tego na tyle :)
Znacie coś ? :)

3 komentarze:

  1. Oooo a u mnie black coconut to miłość <3 Kochana maszynki bic znam i uwielbiam, płyn facelle bardzo lubię, świetnie dawał radę jako szampon ;) żel balea mango też znam i lubię :D i pastę z ziaji też znam, ale nie lubię jej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a ja tego Black Coconut w ogóle nie czuję :(
      Ja inną wersję Facelle tą z aloesem też lubię, a ta coś chyba nie dla mnie :( Balea to moja miłość żelowa :P

      Usuń
  2. Oh faktycznie dno:)Ciekawa jestem zapachu Luck:)

    OdpowiedzUsuń