151 Piernikowe Love - ZIAJA

sobota, 28 stycznia 2017

Ostatnimi czasy nie jestem wielką fanką słodyczy. Jakoś tak mi się pozmieniało i to od grubo ponad roku bardzo rzadko sięgam bo batonika czy jakąś czekoladę. Ale nie jestem jakaś szalona, no i wiecie przychodzą dni kiedy serio no coś słodkiego mi się chce ;) Ostatnio będąc na mega szybkich zakupach w oko wpadł mi wafelek/batonik WW który to wciągnęłam do kawusi ;) 
Oj no wiecie po prostu tak zwyczajnie miałam ochotę ;)
Ale za to może słodyczy za wiele nie jem, ale bardzo lubię słodkie, ciasteczkowe zapachy. 

 Piernikowe Love - ZIAJA




Na święta dostałam, a raczej też dostaliśmy, bo taki prezent dla mnie i dla Marcina, przepiękny zestaw z Ziaji, z serii świąteczne aromaty: piernik, imbir i cynamon. W skład zestawu wchodził krem do rąk, peeling do ciała oraz mydło do rąk. 
No i pokrótce o każdym z produktów:

Krem do rąk
Krem zapakowany inaczej niż większość produktów tego typu które mam, a mianowicie chodzi mi o opakowanie. Nie jest to typowy krem w tubce, cała zawartość znajduje się w pojemniku z pompką :) Coś nowego jak dla mnie, bo przyznam że nigdy wcześniej takiego kremu z dozownikiem nie miałam. Pojemność to 200ml. Idealna konsystencja, bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filtru na dłoniach no i ten przecudowny zapach ciasteczek piernikowych <3 Zakochałam się od pierwszego użycia. W okresie nie tylko zimowym, moje dłonie są bardzo przesuszone, dlatego używam często kremu. Mam zawsze krem w torebce, na stoliku przy łóżku, że nie wspomnę o tym że upchałam nawet krem w schowku w aucie :) Produkt bardzo dobrze nawilża moje dłonie, wygładza skórę i niesamowicie zmiękcza dłonie. Przynosi ogromną ulgę moim dłoniom za co ma ogromny plus. Jak dla mnie świetny i wart polecenia :)

Mydło do rąk
Tu też mamy produkt który ukrywa się w pojemniku z dozownikiem. Ale ja tylko takie mydła do rąk kupuję, które są właśnie w takich opakowaniach. Mydło w kostce nigdy nie gości u mnie w mieszkaniu :) Tutaj pierwszy raz mam do czynienia z mydłem do rąk które to po "wyciśnięciu" jest konsystencji pianki. Kolejna nowość jak dla mnie. Wszystkie mydła do rąk jakie miałam były konsystencji "żelu" czy tam "szamponu" czyli po prostu leisty produkt, a tu niespodzianka, bo jest pianka :) Nie pieni się ona na dłoniach, ale o dziwo zmywa wszystko bardzo dobrze. No i znów obłędny zapach, który dość długo utrzymuje się na dłoniach :) Bardzo fajny produkt, dla mnie totalnie inny, ale jestem z niego bardzo zadowolona :) 
A pojemność mydełka to 250ml.

Peeling do ciała
Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku. Pojemność to 200ml. Konsystencja takiej zbitej galaretki, delikatny, nie podrażnia skóry, nawet kiedy wiecie ostro biorę się za "szorowanie". Pierwszym testerem był mój mąż, który od razu stwierdził, że produkt pachnie nieziemsko, bo ledwie otworzyłam słoiczek, a zapach rozniósł się po łazience. Super sprawą jest to, że peeling nie zostawia tłustego filtru na skórze, czego bardzo nie lubię, a niestety czasem spotykam się z tym kiedy peelinguję skórę innym produktem. Tak jak już napisałam, produkt ma nie wielkie drobinki peelingujące, tak więc nie jest to typowy "zdzierak". Fajnie odświeża naszą skórę, a jak możecie sobie wyobrazić po opisie dwóch poprzedników pozostawia na skórze zapach pierniczków ;) Jeśli szukacie mocnego "zdzieraka" to nie polecę Wam tego produktu, ale dla osób które szukają czegoś delikatnego produkt powinien przypaść do gustu ;)

Jestem przeogromnie zadowolona z tego że mogłam wypróbować te cudaki. I nie to, że są to produkty które dostałam w prezencie od siostry i tak to wszystko zachwalam, ale naprawdę, jest to coś dla mnie. Bardzo lubię kosmetyki z Ziaji, moim największym ulubieńcem jest pasta do głębokiego oczyszczania z serii Liście Manuka - no to była i jest miłość od pierwszego użycia :) 

A Wy jak tam ? 
Znacie produkty z Ziaji ?
Używacie ? Macie swojego ulubieńca ? 



Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA
Piernikowe Love - ZIAJA

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ej bez Ej mi tu :P A ciasteczka ani jednego, nawet tyci okruszka nie zjadłam :P

      Usuń
  2. Ja tak samo mydeł w kostce raczej nie posiadam :D jeśli chodzi o te mydło w piance. Pachną super (mam migdał i piernik), ale dla mnie są niezbyt wydaje, potrzebuję aż 3 pompek żeby umyć ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *nie są zbyt wydajne.
      Ah ta klawiatura w tel:D

      Usuń
    2. Haha.. oki domyśliłam się :P Moja klawiatura telefonu czasem wymyśla takie słowa o których ja nie mam pojęcia :P
      Ale przyznaję rację to mydełko przepięknie pachnie, ale jest dużo mniej wydajne niż np. te z Balea które ja namiętnie używam :)

      Usuń