142 Denko miesiąca - październik

niedziela, 6 listopada 2016

Jak na moje zdolności z poprzednich miesięcy, to październikowe denko jest nie wielkie :) 
Ale czuję w kościach że listopadowe będzie spore patrząc na kończące się kosmetyki i nie tylko :)
Ale nie przedłużajmy, zapraszam do oglądnięcie niewielkich "zużytków" :)


Denko miesiąca - październik
Wesoła gromadka :)


Denko miesiąca - październik
"Kosmetyki domu" :)
Presto chusteczki do szyb i luster - no kurczę najgorszy zakup!! Chusteczki robiły takie smugi na lustrach że płakać się chciało, do okien nie używałam bo chyba bym padła, wystarczyło mi że widziałam te przerażające smugi na lustrach po użyciu tych chusteczek. Zdecydowanie nie polecam!
UltraPro chusteczki chroniące pranie przed zafarbowaniem - zakupione w Biedronce, milionowe opakowanie, genialny gadżet ułatwiający pranie, moje ulubione :) 


Denko miesiąca - październik
Autumn Night Yankee Candle sampler - możecie o nim przeczytać już na blogu Kliknij Tutaj
Apple Chutney Kringle Candle wosk - oj muszę znów zamówić, kocham ten zapach <3 O wosku też możecie już przeczytać Kliknij Tutaj
Aril Mountain Wild Berries podgrzewacze - zakupione w Biedronce, ładny, delikatny zapach :) 

Denko miesiąca - październik
Płatki kosmetyczne Bebeauty - kurczę, za bardzo przyzwyczajona jestem do Carea, niby to samo, a jednak brakuje mi tamtych, no ale spoko, przywyknę i do tych :) 
Isana zmywacz do paznokci - najlepszy, niezastąpiony :)
Maszynki Bic Miss Soleill - najlepsze, kolejne opakowanie, bardzo je lubię :)

Denko miesiąca - październik
Facelle płyn do higieny intymnej - bardzo fajny, delikatny, tu wersja z aloesem, nie mam nic do zarzucenia, jednak teraz mam inną wersję z której niestety już tak nie jestem zadowolona, a szkoda.
Balea szampon brzoskwinia i kokos - super szampon, przepięknie pachnie, bez silikonów, najfajniejsze jest to że po umyciu włosów nie potrzebuję już odżywki bo szampon nie robi "kołtunów" i mogę spokojnie włosy po umyciu rozczesać bez zbędnego szarpania :) Tani, bo kosztuję jakieś niespełna 0.60 centów i wydajny :) W listopadzie jadę do rodziców i już wiem że na pewno szampon powędruję do koszyka w niemieckim DM :)
Nivea płyn micelarny do cery wrażliwej i nadwrażliwej - mój ulubieniec!! Nie wiedziałam że tak mnie pozytywnie zaskoczy, 200ml butelka na promocji za 9.99 zł. Nie wielka ilość płynu na waciku sprawia że makijaż oka znika w zupełności, nie muszę trzeć i nie wiadomo jak się męczyć, serio, raz, dwa i po krzyku. Nie podrażnia oka, nie piecze, nie ma efektu "sklejenia" i "lepkości". Naprawdę jestem zadowolona i już kolejna butelka stoi w łazience :)
Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania liście manuka - kolejne milionowe opakowanie, bardzo lubię ten produkt, nie podrażnia skóry twarzy, delikatnie peelinguję, oczyszcza i odświeża skórę. Cena to coś około 8 zł, polecam :)
Rival de Loop krem pod oczy - kiedyś przeczytałam na jego temat kilka pozytywnych opinii, zaciekawiona kupiłam go w Rossmannie na promocji za bodajże 5 zł, no i cóż, szału nie zrobił tyłka nie urwał :) Od taki krem, zwykły nie robiący szkód. Wytestowałam i większej opinii na jego temat wydać nie mogę, raczej nie wpadnie mi już do koszyka :)


Denko miesiąca - październik
Intensitea Truskawka i Agrest herbata - ot, zwykła owocowa herbata z Biedronki :) Ciekawe połączenie słodkiej truskawki z takim kwaskowatym  agrestem :)


Denko miesiąca - październik
Yves Rocher Serum Vegetal krem wygładzający zmarszczki - zazwyczaj nie pisze o próbkach, bo co mam powiedzieć po jednym, góra po dwóch użyciach produktu, bo zazwyczaj na tyle taka próbka wystarcza. Tu jednak 10ml próbki wystarczyło mi na ponad tydzień stosowania, wielki plus za próbkę zamkniętą jak pasta do zębów z zakrętką, przyznam szczerze że takie próbki przemawiają do mnie bardziej niż te standardowe, gdzie żeby się dostać do produktu należy rozerwać opakowanie, później trzeba się zastanawiać jak produkt zamknąć, aby nie wysechł no i niestety takie właśnie próbki do mnie nie przemawiają, bo dla mnie to zwyczajnie są jednorazówki :) A więc wracając do kremu GENIALNY! na pewno kiedy wykończę wszystkie moje smarowidła do twarzy skuszę się na pełną wersję produktu, bardzo dawno nie miałam tak nawilżonej twarzy, produkt przepięknie pachnie, tak kwiatowo, delikatnie, lekko. Krem do stosowania na dzień, idealnie nadaje się pod makijaż. Pewnie już nie w tym roku, bo mam jeszcze kremy do twarzy, ale w przyszłym na 100 % pełnowymiarowy krem zagości na mojej toaletce :)


Znacie coś ? :)
Miałyście ? :)







4 komentarze:

  1. Też miałam kiedyś podobne chusteczki, ale do mebli... i... byłam bardzo zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je kupiłam żeby czyścić szkło, czyli mój blat toaletki, ale ogólnie tragedia :(

      Usuń
  2. Paste z Ziaji lubię tak jak i herbatkę truskawkową :)

    OdpowiedzUsuń