138 Denko miesiąca - Wrzesień

piątek, 7 października 2016

Kiedy zaczęłam robić "denka miesiąca", dopiero tak naprawdę zauważam co i w jakim tempie mi się kończy, bardzo ciekawe doświadczenie rzekłabym :)
No ale nie przedłużam, zapraszam :)



Denko miesiąca - Wrzesień
Wesoła gromadka :)




Denko miesiąca - Wrzesień
Coś dla duszy:D
Pijemy sporo herbat, bardzo lubimy różne smakowe nowości, jak i herbatki tzw. sezonowe :)
Lord Nelson Trio Żółte Owoce - herbatka kupiona w Lidlu, taka nijaka, szału nie zrobiła, ni to ananasowa ni to jakaś pomieszana mieszanka, dziwna :)
Green Hills Mięta i Czarny Bez - bardzo fajna herbata miętowa z dodatkiem bzu, pięknie pachniała i smakowo też na plus
Herbarium Czystek - milion pięćsetne opakowanie :) Muszę w końcu kupić sobie czystek w postaci suszu do zaparzania :)
Lord Nelson - no i tu mamy właśnie herbatkę sezonową zimową :) Dostaliśmy ją od siostry męża, bo stwierdziła że coś jej nie podpasowała, smak jabłka i cynamonu - powiem szczerze noż szału na mnie w ogóle nie zrobiła, tak więc cieszę się że sama jej nie kupiłam :)
Saga Jabłko i Mięta - herbata jak najbardziej na plus, lubiłam ją pić latem na chłodno :) Przyjemnie orzeźwiająca :)


Denko miesiąca - Wrzesień
"Domowe Kosmetyki"
Denkmit rabarbarowy płyn do mycia naczyń - bardzo wydajny, przepięknie pachniał, spełniał swoją rolę, czego chcieć więcej :) 
Softlan zapach wanilia i orchidea - no i tu klapa, uwielbiam Softlana, ale w wersji klasycznej fresh, tutaj zapach niestety do mnie nie przemawia, jakiś taki duszny, "mdły", dobrze że tylko jedną butelkę miałam :)
Vernel - milionowe opakowanie, no na pewno nie ostatnie :D
Cler uniwersalny płyn Amber flowers - przepiękny kwiatowy zapach, ja używam go zazwyczaj do mycia podłóg, tani, dobry, wydajny, kilka wersji zapachowych :)
Mr Magic Amber flowers  chusteczki do ścierania kurzu i nie tylko :) - dobrze nasączone, ten sam zapach co płynu, jestem z nich zadowolona :)


Denko miesiąca - Wrzesień
Kallos maska Bananowa - słuchajcie równo rok była ze mną, ale miałam wrażenie że ta maska nie ma końca i nigdy jej nie zdenkuję :) Zapach obłędny, gdybym mogła pewnie bym ją jadła, nie obciążała moich włosów, po jej użyciu włosy miałam lekkie, odżywione, szkoda że zapach nie utrzymywał się długo :) Ale jestem z niej bardzo zadowolona, za taką cenę, a kupiłam ją na promocji z 9,99 zł, taka pojemność i taka wydajność, jak najbardziej na TAK.
Herbal Essences szampon i odżywka z owocem granatu - Nooooooo uwielbiam te szampony jak i odżywki, tylko dlaczego nie mogę ich dostać w Polsce :( Strasznie nad tym ubolewam, kiedyś były w Rossmannie, później zniknęły i teraz nigdzie ich nie widziałam, a wielka szkoda. Jest ich kilka wersji, są bardzo wydajne, mają prze obłędne zapachy i jak dla mnie są świetne :)
Batiste Cherry Suchy Szampon - tutaj wersja mini, lubię je bo wkładam sobie do torebki i w razie czego mogę sobie szybko odświeżyć włosy :), idealne też na wyjazd nie muszę brać dużego opakowania, oszczędzam dzięki temu więcej miejsca :)  Ale jeśli chodzi o produkt, a nie o opakowanie to dla mnie to nr 1 wśród suchych szamponów :)


Denko miesiąca - Wrzesień
Organique kula do kąpieli - o matko jak ona obłędnie pachniała, kula "sama" podzieliła się na dwie części, tak więc wystarczyła na dwie relaksujące kąpiel :) O kuli pisałam już we wcześniejszym poście Kliknij Tutaj
Venus pianka do golenia o zapachu konwalii - wymęczyłam ostatnie opakowanie :) pianka jak to pianka, swoje zadanie spełniała, ale szkoda że nie nawilżała, bo po goleniu nóg czułam taką wysuszoną skórę co jakoś tak średnio mi pasuje. 
Dairy Fun żel pod prysznic o zapachu truskawki - z tej samej firmy miałam żel czekoladowy, który pachniał mi orzechami co mi w ogóle nie pasowało, ale ten o zapachu truskawki bardzo lubię :)
Nivea pianka oczyszczająca do cery suchej i wrażliwej - bardzo fajny produkt, co pójdę do drogerii to trafiam na promocję i kupuję piankę za 9.90 zł :) Nie podrażnia, nie wysusza skóry, delikatnie zmywa makijaż, no ma pewien problem ze zmyciem tuszu, ale spokojnie, tusz zmywam płynem micelarnym i wszystko gra :)
Plastry na nos - 6 plasterków na nos, zakupione w Rossmannie za jakieś bodajże nie całe 14 zł. Jak dla mnie średnie, bardziej działa u mnie pasta z węgla aktywnego którą możecie sobie sami wykonać w domu, efekt jest zauważalny i to od razu :) Ale zawsze chciałam przetestować takie plasterki :) 


Denko miesiąca - Wrzesień
Red Raspberry - wosk z Yankee Candle - o tym wosku możecie przeczytać we wcześniejszym poście Kliknij Tutaj. Bardzo fajny malinowy zapach, długo utrzymuje się w pomieszczeniu, intensywny :) Kolejny ulubieniec :)
Truskawkowe "podgrzewacze" z IKEA - to są te większe podgrzewacze, bardzo lubię odpalać w domu świeczki i tworzyć fajny "domowy" "spokojny" nastrój i klimat. Z zapachem świeczek jest dziwnie, bo bardziej pachną w opakowaniu niż po odpaleniu, ale i tak je lubię, szczególnie że mam specjalny świecznik który idealnie nadaje się na te podgrzewacze w wersji MAXI :)


Denko miesiąca - Wrzesień
Balea kremowe mydło do rąk o zapachu kwiatu wiśni - iście kremowe i bardzo wydajne mydło do rąk, wiem że niektórym to mydło wysusza ręce, ja na szczęście się z tym nie spotkałam. Przepiękny wiśniowy zapach, wydajność jak najbardziej na plus, czego chcieć więcej :)


I to by było na tyle :)
Znacie ? 
Miałyście ? :)







4 komentarze:

  1. Lubię miętowe herbatki z dodatkami, albo samą miętę mmm :)
    Bananowego Kallosa uwielbiam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, nawet zasadziłam sobie miętę w kuchni :D
      A bananowy Kallos to mój ulubieniec :D

      Usuń
  2. Uwielbiam szampony z Batiste , są świetne.

    OdpowiedzUsuń