137 Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień :)

sobota, 1 października 2016

Wrzesień - jesień i już po ;) 
Po wrześniu, bo jesień konkretna, ale tu - w Przemyślu bardzo fajna :) Jak na razie nie ma chlapy i ciapy, deszcz nie pada, taka złota jesień :) 
Ale tu nie ma co przedłużać, zapraszam do oglądania migawek miesiąca :)



Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Gracie w zdrapki ? 
My lubimy sobie kupić raz na jakiś czas zdrapkę :) Tutaj coś co zdarza się rzadko, czyli podwójna wygrana. Od razu wyjaśniam, jeśli zdrapiecie i pokaże się rybka wygrywacie przypisaną do niej kwotę, tutaj jak widzimy aż dwie rybki, czyli zawrotna kwota 4 zł ;) Dodam że zdrapka kosztowała 2 zł ;)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
A to już Ja i nowe okulary ;) Przyszedł czas na wymianę szkieł, a że milion lat nie wymieniałam ramek, zdecydowałam się wymienić od razu ramki :) 
Mój Mąż mówi że teraz to już wyglądam jak moja siostra :P


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
A to chwila słabości, dość słodkiej słabości :D
Tak mi się chciało sernika, ale nie żeby od razu piec, więc Mąż stwierdził "A masz babo" :) I tak oto ja delektowałam się przepysznym sernikiem, a on mako-sernikiem, i każdy zadowolony :D


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Uwielbiam czytać!! 
Książki przenoszą Nas(bynajmniej mnie:D) w totalnie inny świat, czytam praktycznie wszystko :) Tutaj książka Alex Kava - Dotyk Zła. No genialna, a wiecie co się okazało, że jest druga część, nazywa się W Ułamku Sekundy, a wiecie co jeszcze się okazało, że przeszłam wszystkie biblioteki w Przemyślu no i nie ma jej :( Była, ponoć, ale ktoś nie oddał, nie mogą się doszukać kto, no i książka została uznana za zaginioną :( Szkoda, wielka, ale może jeszcze uda mi się jakoś zdobyć drugą część, bo mam ogromną ochotę ją przeczytać :)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Jupijuuuu - sezon na dynie :D
Z tego cuda, wyszła przepyszna zupa dyniowa :D


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Przepyszny placek ze śliwkami :D 
Zniknął praktycznie w jeden dzień :)
To chyba znak że smakował ;)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Dobra, a teraz coś dziwnego co się wyprawia w tym mieszkaniu :)
Na pierwszym zdjęciu mięta - kupiona w Lidlu, taka marna była, a kupiłam ją w sierpniu jak jeszcze były trzaskające upały, bo chciało mi się zwykłej wody z cytryną i miętą. No i co, przyniosłam zdechlaka do domu, a skubanej tak tu dobrze, że musiałam zakupić jej doniczkę i przesadzić, no i pnie się jak szalona :)
No i następny zdechlak czyli Gwiazda Betlejemska - kupiłam ją w grudniu, no tego się można domyślić :) Taka mała była niepozorna, myślałam że wiecie po świętach nic z niej nie będzie, jakie jest moje zdziwienie do dnia dzisiejszego :) Rośnie mi jak na drożdżach, a tylko ją podlewam, normalną, zwyczajną, ale w sumie chyba magiczną wodą z kranu :) Muszę ją tylko w grudniu "zabarwić" na czerwono :P
Ale wciąż twierdzę że do roślin ręki nie mam ;)

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Tu już festyn który był na Przemyskim rynku :) Słuchajcie skosztowaliśmy przepysznych węgierskich kołaczów, mini kanapeczek z węgierską wędliną(głównie salami), no i HIT - węgierskie wino z wodą z saturatora :D 


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Uwielbiam <3
Moja siostra mi powiedziała o tym cudzie, więc będąc w Biedronce na zakupach, błyszczyk prawie że sam wpadł mi do koszyka, teraz leży przy laptopie i co chwilę się nim smaruje :)
Bardzo fajnie nawilża usta, ma cudowny smak(gdybym mogła to bym chyba ten błyszczyk zjadła), pięknie pachnie, a do tego delikatnie nadaje koloru :)
Mniammm :D


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Kosmetyki z Yves Rocher znam dość długo, ale zabawne jest to, że zawsze ktoś mi je sprezentowywał :) Będąc ostatnio na zakupach wstąpiłam w końcu sama do sklepu stacjonarnego, i założyłam sobie kartę, przy czym dostałam kilka próbek, z jednej jestem bardzo zadowolona, no i zrobię wyjątek, bo ogólnie o próbkach nie piszę, ale ta mnie przeogromnie zaskoczyła. Więcej niebawem :)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Wyjście na piwko z Mężem. No i teraz tak, trunki spoko, ale lokal ... no cóż, wszystko byłoby fajnie naprawdę, gdyby nie CHMARA MUSZEK tzw. kwasówek, słuchajcie no totalnie było to denerwujące, no i nie tylko Nam to doskwierało, bo para która weszła do lokalu po Nas, też się z tym męczyła, Pani kelnerka nie wiem czy udawała że tego nie widzi, ale dopiliśmy, zapłaciliśmy no i wyszliśmy, szybko tam nie wrócimy :)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Słuchajcie Mój Mąż ma jakąś fazę ostrą na kamienie, jakieś dziwne zbieractwo, no do domu ma zakaz znoszenia jakichkolwiek kamieni, ale patrzcie na cwaniaka, wie że tego kamiennego "stworka" nie wyrzucę :) Sam zrobił, nie miałabym serca ;) Jeden, jedyny "kamulec" który może zostać w domu :) Istny "Kamień z napisem Love" ;)



Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
A tu już prezenty z wypadu Męża w góry :D 
Uwielbiam oscypki, było ich więcej ale zanim zrobiłam zdjęcie został mi jeden ostatni :)
Najlepsze są oczywiście świeżutkie, na ciepło z żurawiną :) 



Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Ostatnio mydlarnia u Franciszka wysłała mi do przetestowania czarne marokańskie mydło oraz rękawicę Kessa, możecie o tym przeczytać w jednym z ostatnich postów :) Kliknij Tutaj



Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Pierwsze jesienne widoki w Przemyskim parku  :)

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Były dwa podejścia, żeby zebrać odpowiednią liczbę kasztanów, żołędzi i kilka szyszek, po to aby ...

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Aby powstał "jesienny" stroik :)

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
A z reszty kasztów i innych, powstał "Gang Kasztaniaków" ;)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
A tu już mamy filmowy wieczór i filmowe kolorowe "drineczki" :)
Film jaki oglądaliśmy to trzecia część Nocy Oczyszczenia, według Nas totalna klapa, jakiś taki ni jaki ten film im tym razem wyszedł, albo jak kto woli nie wyszedł :)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Kolejna książka w tym miesiącu, kurczę nie źle mi idzie:)

Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Kiedy chce się jednocześnie czegoś słodkiego, ale i ciepłego wieczorem :)
Gorąca czekolada :)


Miesiąc w zdjęciach - Wrzesień
Wrócił późno w nocy z pracy kiedy ja już smacznie spałam, rano kiedy dalej spałam wyszedł do pracy, tak więc półtora dnia się nie widzieliśmy(taka praca:)), ale kiedy jeszcze zaspana, zblazowana weszłam do kuchni, moim oczom ukazały się piękne różyczki :* Wiem że "zerwane" tóż za rogiem, w środku nocy, po to, aby wstawione do kubka uradowały moje oczy z rana i sprawiły że dzień od razu zaczyna się z uśmiechem. Uwielbiam takie niespodzianki :*


A jak tam Wasz wrzesień :)



Do zobaczenia w październiku :)



9 komentarzy:

  1. Jeju ja nie mogę oglądać zdjęć z jedzeniem, bo od razu jestem głodna :D dynię uwielbiam, sernik.... mniaaaam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha... ja mam tak samo, napatrzę się na zdjęcia z jedzeniem, czy nie daj jakiś program kulinarny oglądam i od razu głodna się robie :)

      Usuń
  2. ..ale miło patrzy się na te zdjęcia :) mnóstwo ciekawych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy zaczęłam uwieczniać takie "momenty", zauważyłam że naprawdę coś się dzieje :)

      Usuń
  3. Jaki kochany Mąż z tym kamieniem :D cwany taki hehe
    Ciasto ze śliwkami wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj cwaniak z niego nie zły ;)
      Ciasto było przepyszne :D

      Usuń
  4. `Piękne zdjęcia :) jaka dorodna dynia :)
    Jeśli możesz kliknij w linki TUTAJ, dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie jadłam zupy dyniowej :)

    OdpowiedzUsuń