135 Savon Noir Czarne Marokańskie Mydło i Rękawica Kessa - opinia :)

sobota, 24 września 2016

Ostatnio dzięki uprzejmości Mydlarni u Franciszka mogłam przetestować Czarne marokańskie mydło oraz Rękawicę Kessa. 

Czarne marokańskie mydło jest produkowane z oliwek i wody. Cenione jest na całym świecie za walory pielęgnacyjne i oczyszczające. Stosowane od wieków w Hammamach, łaźniach tureckich, a teraz jest używane przez miliony ludzi na całym świecie do mycia i gomażu w domowym zaciszu.

Rękawica Kessa, jest to rękawica do masażu oraz peelingu ciała o specjalnej, drobnoziarnistej strukturze, która pozwala nam usunąć już rozpuszczony naskórek, pobudza krążenie, dzięki czemu skóra staje się bardziej elastyczna, jędrna i dotleniona. 

 Savon Noir


A więc zacznijmy od mydła
Możemy produkt stosować zarówno na całe ciało jak i na twarz. Ja mam wersję Savon Noir Neroli która jest przeznaczona dla cery mieszanej, naczyniowej i delikatnej, czyli idealnie jak dla mnie bo z naczynkami miewam problemy :/ 
Mydełko ma konsystencję galaretki, nie jest to typowe mydło w kostce. Kolor przepiękny bursztynowy. Zamknięte w małym plastikowym, okrągłym pudełeczku. Gramatura to 100g.
Jeśli chodzi o aplikację mydła na twarz to wygląda ona następująco: nakładamy produkt na twarz(nie wielka ilość wystarcza), masujemy opuszkami palców, maksymalnie 1 minutę, oczywiście omijamy okolicę oczu i spłukujemy dokładnie wodą. 
Muszę przyznać że już po pierwszym użyciu mydła na twarz byłam w szoku. Chyba żaden produkt do oczyszczania twarzy nie robi tego co potrafi to mydło, dawno, bardzo dawno nie miałam tak oczyszczonej twarzy jak po użyciu tego specyfiku. Mam wrażenie jakby ktoś nałożył na moją twarz nową skórę, jest ona wręcz idealnie oczyszczona, promienna i aż błyszczy, jest  bardzo przyjemna w dotyku, w pełni dotleniona :) 
Aplikacja na ciało jest prawie taka sama jak na twarz, z tym że do tego już potrzebujemy(a raczej fajnie byłoby mieć) rękawicę Kessa, o której ze sekundkę napiszę :)
Czarne marokańskie mydło zawładnęło mym sercem, naprawdę produkt genialny, dobra no jest jeden minus - to zapach :) Przyznam szczerze, z ręką na sercu, że gdybym była w drogerii i sama powąchała to mydło nie kupiłabym go ze względu na zapach, który jest dla mnie bardzo ciężki(męski). Ja nie lubię takich zapachów, wolę delikatne, kwiatowe, ewentualnie produkty bez żadnego zapachu. Jednak bardzo się cieszę że mogłam i mogę testować to mydełko ponieważ wiem że pomimo tego zapachu produkt jest wart wiele. 

Rękawica Kessa. 
Tu byłam troszkę niechętnie nastawiona, kiedy dotknęłam jej po raz pierwszy. Wydała mi się strasznie szorstka i twarda. Myślałam że będzie strasznie podrażniała skórę i tego obawiałam się najbardziej, ale postanowiłam dać jej szansę. Bo jak to mówią nie oceniaj książki po okładce. Tak więc nakładam na rękawicę marokańskie mydło i okrężnymi ruchami wmasowuję produkt w ciało. Słuchajcie sprawa niesamowita, bo rękawica pod wpływem wody robi się miękka i przyjemna dla skóry, jednak czujemy że wygładza nam skórę, delikatnie ją peelinguje przy okazji, usuwa martwy naskórek , wszelkie toksyny i zanieczyszczenia. 
Bardzo fajne jest to że rękawica ma "zawieszkę" bo dzięki niej moja wisi sobie w łazience na haczyku i spokojnie może wyschnąć :) Wykonana jest z bardzo zarnistej tkaniny ciężko mi powiedzieć co to może być za materiał :)
Naprawdę jestem w wielkim szoku, jeśli chodzi o ten "kosmetyczny gadżet". Myślałam że będę miała zaczerwienioną skórę po pierwszym użyciu, ale nic takiego nie miało miejsca. 
Przed pierwszy użyciem należy pamiętać, aby rękawicę wypłukać w ciepłej wodzie i wysuszyć ją, ponieważ rękawica farbuje :) Jednak przy drugim i trzecim i kolejnym użyciu nie zauważyłam, aby rękawica farbowała na czarno, jak to miało przy pierwszym przepłukaniu jej :)


Teraz najważniejsze bo ceny :)
Czarne marokańskie mydło to koszt 28 zł za 100g - muszę przyznać warte swojej ceny, bo produkt jest strasznie wydajny. Możecie je zamówić na stronce mydlarni u Franciszka Kliknij Tutaj
Rękawica Kessa to koszt 23 zł - produkt wart swojej ceny, nie wiem jak z jego wytrzymałością będzie, ale jak na razie spisuje się świetnie. Możecie ją zamówić na stronce mydlarni u Franciszka Kliknij Tutaj


Tak więc zmierzając do meritum,  bardzo cieszę się że mogłam przetestować mydło jak i rękawicę. Na pewno skuszę się jeszcze na mydło, tylko tym razem zakupię wersję Savon Noir Eucalyptus. 
A rękawicę wykorzystam nie tylko w połączeniu z marokańskim mydłem, ale mam nadzieję że w połączeniu z peelingami będzie się świetnie spisywała :)

Odsyłam Was także na stronkę mydlarni u Franciszka Kliknij Tutaj, gdzie znajdziecie wiele innych naturalnych kosmetyków. Mydlarnia funkcjonuje internetowo jak i stacjonarnie, w niektórych miastach możemy odwiedzić sklepy Franciszka :)


 Savon Noir
 Savon Noir
 Savon Noir

 Savon Noir
 Savon Noir
 Savon Noir
 Savon Noir
 Savon Noir


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz