116 Green Pharmacy - krem do stóp relaksujący zmęczone i spuchnięte nogi

wtorek, 24 maja 2016

Lato za rogiem, a więc sandałki, klapeczki i inne buty gdzie Nasza stopa jest odkryta idą w ruch i wychodzą z szafy :) Muszę przyznać sama, że moje sandałki już są w użyciu, ostatnio pogoda szaleje i termometrowi zdarza się pokazać po 30 stopni w słońcu. 
Buty, butami, ale co ze stopami ? 
W końcu każda z Nas chce mieć je zadbane i takie które nie wstyd będzie pokazać światu :)

                Green Pharmacy - krem do stóp



Kilka dni temu byliśmy na balu - imprezie organizowanej przez pracę Męża. Wybrałam na tą okazję sukienkę w kolorze mięty i dobrałam do tego piękne sandałki na szpilce, jestem w nich zakochana , wygodne, nie obtarły mnie - polecam, ale nie o buty tu chodzi, chociaż w sumie i po części, sandałki pokazują, odkrywają stopę, a więc na dwa dni przed wyjściem zrobiłam sobie domowy pedicure - było malowanie, pumeksowanie, piłowanie itd...., na koniec zrobiłam sobie maseczkę na stopy z Bielendy i tak moje wypielęgnowane stopki przetańcowały całą noc :) 
Jednak wiadomo że na drugi dzień stopy po przetańczonej nocy były wymęczone i potrzebowały szybkiej regeneracji :) I tak tu bowiem sprawdził się niezastąpiony magiczny produkt, a mianowicie:

Green Pharmacy Krem do stóp relaksujący zmęczone i spuchnięte nogi

Krem bardzo, ale to bardzo nawilża moje stopy, które lubią być często przesuszone, a w szczególności pięty :/ Gęsta formuła, bardzo szybko się wchłania, co najważniejsze stopy nie są klejące, bez tłustego, lepkiego filtru. Pachnie bardzo ziołowo jak dla mnie, troszkę tak hm... aptecznie - to chyba dobre określenie, tu dla niektórych zapach może być problemem, ale już przy którymś użyciu przestałam totalnie na to zwracać uwagę :) Krem jak dla mnie daje chwilowe uczucie takiego chłodzenia, szkoda że to tak krótko trwa ;) Opakowanie produktu to typowa "tubka" z odkręcanym zamknięciem, wydobycie produktu nie stawi żadnego problemu :) Kremik kupiłam już jakiś czas temu w Naturze, jednak nie pamiętam ile za niego zapłaciłam, tyle na ile mogę sobie przypomnieć że cena na pewno nie przekroczyła 10 zł :)
Najważniejsze pytanie jakie się nasuwa: Czy krem relaksuje stopy ?
Moim zdaniem może to i nie relaks, ale stopy naprawdę zyskują dawkę energii :) Są bardzo fajnie nawilżone, ta "butowa opuchlizna" jest łagodzona, zdecydowanie przynosi ulgę, szkoda że efekt "chłodzenia" jest tak krótko odczuwalny, ale czytałam że niektórzy trzymają ten krem w lodówce, żeby właśnie przedłużyć efekt chłodu, no cóż, to opakowanie jak widać już mi się skończyło, ale przy następnym wypróbuję patent z lodówką :) 


Znacie ? :)


 
 Green Pharmacy - krem do stóp Green Pharmacy - krem do stóp Green Pharmacy - krem do stóp Green Pharmacy - krem do stóp Green Pharmacy - krem do stóp Green Pharmacy - krem do stóp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz