106 Denko miesiąca - marzec

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

O matko z córką !
No nie spodziewałam się, ale nagle wszystko zaczęło się kończyć :)
Może to i dobrze, bo i coś nowego można kupić :P
Ale nie przedłużając lecimy :D


Denko miesiąca - marzec
Wesoła gromadka :D 



Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Zapachy domu :D
Aril - podgrzewacze Warm Apple & Cinnamon - 16 sztuk, zakupione jakoś na początku roku w Biedronce, bardzo ładnie pachniały, jak na podgrzewacze, które mnie zazwyczaj nie powalają te spisały się całkiem nie źle, a i cena odpowiednia bo nie spełnia 5 zł :) 
Pain Au Raisin - Kliknij Tutaj
Black Cherry - Kliknij Tutaj
LemonGrass & Ginger - Kliknij Tutaj
Black Cherry w końcu wykończyłam, spisuje się dobrze w małych pomieszczeniach, w większych zapach znika, pozostałe dwa to cudowne zapachy, polecam bardzo :) 


Denko miesiąca - marzec
Ciało :)
O tej gąbce peelingującej już pisałam Kliknij Tutaj, bardzo fajny gadżet kosmetyczny, fajnie peelingowała, delikatnie, przepięknie pachniała, zapach róży roznosił się w całej łazience :) Szkoda że nie jest dostępna w Polsce bo na pewno bym się skusiła na jej zakup :)


Denko miesiąca - marzec

Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Yves Rocher - karmelizowane jabłko - żel pod prysznic i do kąpieli - dostałam Ja i dostał mój Mąż od mojej siostry w grudniu na święta, Ja już jak widać swój zużyłam(teraz jak byliśmy na wyjeździe w Białce Tatrzańskiej) Marcin swój ciągle oszczędza :P 
Przepięknie pachniał - siostra zna mój gust zapachowy :D, fajnie się pienił, spełniał swoją rolę żelu pod prysznic w 100 %, szkoda tylko że tak szybko znikł :P, ale jak pokończę swoje zapasy żelowe skuszę się na pewno jeszcze na jakiś żel z Yves Rocher bo ten zaskoczył mnie bardzo pozytywnie :)
Balea Cabana Dream - żel pod prysznic o zapachu Marakui i Brzoskwini - jak już wiecie jestem wielką fanką żeli Balea, za 0,50 centów możemy zakupić żel pod prysznic o przepięknym zapachu i o pojemności 300 ml. Nie zawiodłam się i tym razem, fajna mieszanka słodkich owoców, wydajny bo ponad miesiąc z Nami był, spełnił swoją funkcję jak zwykle niezawodnie :) 


Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Kąpiel Agafii - regenerujący szampon - już o tym produkcie pisałam w poprzednich denkach, bardzo fajny szampon, ja z większości produktów jeśli chodzi o Agafię jestem zadowolona, szkoda tylko że szampony i odzywki tak szybko mi się kończą(pojemność 100ml, znika w ekspresowym tempie), ale maseczkę do twarzy dziegciową mam i mam, bardzo wydajna :) 


Denko miesiąca - marzec
Pielęgnacja - oczyszczanie - twarz


Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec

Denko miesiąca - marzec
Garnier - płyn do demakijażu oczu - bardzo dobrze radził sobie ze zmyciem wszystkiego czego na oczy nakładam z tym to akurat nie miał problemów i nie mogę narzekać, ale 2 no góra 3 tygodnie tylko go miałam, ja nie wiem czy te 150 ml jest tak strasznie nie wydajne czy o co chodzi ? Nie wylewałam Bóg wie ile na wacik, a zanim otworzyłam to już zobaczyłam koniec płynu. Zadziwiająco szybko się skończył :)
Loreal - orzeźwiający żel oczyszczający - myślałam że znalazłam zamiennik mojego ulubieńca z Loreal'a którego kiedyś dostałam w prezencie, a mianowicie Kliknij Tutaj, ale niestety, męczyłam się z tym, bo zamiennik z niego żaden, szkód z twarzą nie zrobił, ale niczym mnie na kolana nie powalił, a i czasem ciężko było nim oczyścić twarz, tak więc cieszę się że właśnie się żegnamy :) 
Ziaja tonik zwężający pory dzień/noc - genialny, pisałam już o nim Kliknij Tutaj  jak tylko zaczynałam z nim zabawę, wystarczył mi na 6 miesięcy co jest ogromnym zaskoczeniem, używam już kolejne opakowanie - Ziaja - Liście Manuka to moja ulubiona seria jeśli chodzi o oczyszczanie i pielęgnację twarzy :) 


Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Balea - mydło do rąk o zapachu papai i po naszemu maślanki :) - ja już o tym mydełku pisałam, mega wydajne, 500 ml wystarcza na 2 - 2,5 miesiąca, przepięknie pachnie i długo zapach utrzymuję się na dłoniach :) 


kosmetyki bell
Makijaż

Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
2 Skin Pocket - puder matujący Bell - numerek 042 Natural, bardzo fajny puder, matowił to najważniejsze, twarz nie błyszczała się jak choinka po kilku godzinach, wydajny miałam go jakieś 6-7 miesięcy więc naprawdę całkiem w porządku, pudełeczko z lusterkiem - za to mały plus bo lusterko jednak czasem się przydaje jak jesteśmy na mieście :) Pod koniec niestety, ale w sumie dobrze że to już była końcówka, upadł mi i niestety pokruszył w drobny mak, ale było go tak malutko już że nie było mi szkoda :) Polecam, widziałam że są dostępne w Biedronce, za chyba nie spełnia 13 czy 14 złotych :)
BB - korektor pod oczy Bell - numerek 010 light - no i cóż i tak i nie ... lekki korektor, nie miałam problemów z rozprowadzaniem, jednak strasznie szybko się skończył, nie wiem czy miałam go 2 tygodnie, od takich produktów oczekuję jednak większej żywotności, na plus mogę dodać że fajna aplikacja w pędzelku :) 


Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Relaks :D
BeBeauty - sól do kąpieli - Lotos - miałam już inne wersje zapachowe i z każdej byłam zadowolona, sól kupowana w Biedronce za nie spełnia 4 zł, 600 gram produktu wystarcza naprawdę na długie użytkowanie, pięknie pachnie, grube kryształki jednak bardzo dobrze się rozpuszczają :) Jestem jak najbardziej na Tak :) 


Denko miesiąca - marzec
King's Crown Mango-Lassi-Chai - dość specyficzny smak, skusiło mnie Mango w nazwie no i cóż, na tym zostało jeśli chodzi o Mango, bo w smaku zero Mango, za to bardzo, ale to bardzo czuć wanilię, dla mnie to była herbata z ogromną ilością wanilii rzekłabym herbata waniliowa :) Długo się męczyłam z nią, ale wiem że raczej już się nie pojawi w kuchni :) 
Irving grzaniec herbaciany z jabłkiem i cynamonem - i tu też skucha :/ myślałam że zaskoczy mnie tak samo jak szarlotkowa z Biedronki którą uwielbiam i dalej mam zachomikowane jedno opakowanie jeszcze zamknięte :D Niestety smak nijaki, zero jabłka i zero cynamonu, niestety już raczej się nie spotkamy :)
Green Hills pomarańcza z cynamonem i goździkami - o tej już pisałam w denku ze stycznia Kliknij Tutaj, podtrzymuję średniak, myślałam że już się nie zobaczymy, ale mąż przyniósł do domu z pracy no i cóż, wypiliśmy, ale dalej szału nie było :) 
Green Hills słodka śliwka i figi z imbirem i cynamonem -  no tu już ciekawiej, fajny aromat śliwki, czuć imbir i delikatnie cynamon, figi akurat nie czułam, ale to nawet i lepiej bo za tym to ja akurat nie przepadam, pozytywnie mnie zaskoczyła :)


Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
Denkmit - płyn do mycia naczyń Paradise Splash - uwielbiam <3 Hit !! Słuchajcie wystarczył mi na 3 miesiące, skubaniutki był tak wydajny że miałam wrażenie że się nie kończy, no takiego płynu - balsamu do mycia naczyń dawno nie widziałam, teraz też mam Denkmit, ale niestety słabizna straszna zapewne pojawi się w denku przyszłego miesiąca. Ten jednak tak mnie zaskoczył że na pewno zakupię go ponownie :) 


Denko miesiąca - marzec
Ariel 3in1 - kapsułki piorące z Ariela bardzo lubię te akurat z dodatkiem Lenora, pięknie pachną, zamiast wsypywania proszku i osobno płynu tutaj mamy świetne połączenie, wystarczy jedna kapsułka :) W opakowaniu miałam 32 sztuki kapsułek, zakupione w Lidlu pamiętam jakaś ciekawa oferta wtedy była na nie, teraz zostałam wybrana do testowania również kapsułek z Ariela i płynu z Lenora, ale o tym już niebawem osobny post :) 


Denko miesiąca - marzec
PRO chusteczki do prania - genialny wynalazek ! Ja już o nich pisałam, kupuję je w Biedronce kiedy pojawia się dział dotyczący sprzątania i "kosmetyków" dotyczących domu. Ostatnio kupiłam sobie zapas tych chusteczek, mam jeszcze 2 opakowania. Naprawdę godne polecenia, już nie muszę się martwić że białe ubrania zafarbują i zrobią się czerwone, różowe czy szare. Kiedy mam jakiekolwiek obawy o zafarbowanie wrzucam jedną czy dwie chusteczki i zupełnie nic się nie dzieje.


Denko miesiąca - marzec
Denko miesiąca - marzec
I ostatni z całej góry :)
Clin - płyn do szyb - w sumie nie wiem czy bym o Nim pisała, ale mój Mąż ostatnio zaskoczył mnie bardzo, bo kiedy wróciłam do domu ze szkolenia moim oczom ukazały się wymyte w całym mieszkaniu okna(oczywiście żeby nie było nie zużył na to całego płynu, ale akurat były już tam resztki:)), kiedy dokończył płyn stwierdził że osobiście doda go do denka ;) I tak oto właśnie mamy tu płyn do mycia szyb, który nie powiem, ale spisuję się całkiem dobrze, myję nim i okna i lustra i inne powierzchnie szklane jak np. szkło położone na toaletce(na blacie), nie pozostawia smug, domywa wszystko, czasem naprawdę zastanawiam się od czego mam zapaćkane lustro ? Nie wyjaśnione przypadki ;), ale płyn daje sobie radę i z tym :) Zapach przyjemny, aczkolwiek ten alkohol trochę wyczuwalny, zawsze się coś znajdzie :) Pojemność 500 ml, wystarcza na długi okres użytkowania. 


I tak oto skończyłam swoje wypociny ;) 
Troszkę się tego nazbierało :)
Znacie ?


4 komentarze:

  1. Spore zużycia. Ja miałam raz mydło do rąk z Balea. Strasznie wysuszył mi dłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt w marcu szał końcówek :)
      Oj to szkoda że mydło wysuszyło Ci dłonie, u Mnie na szczęście nic takiego się nie dzieje :)

      Usuń
  2. No no to się nazywa denko. Musze poszukać tego żelu do mycia naczyń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, naprawdę wyjątkowo coś sporo mi się tego zbiera :)

      Usuń