102 Drożdżowa maseczka na włosy - Agafia

niedziela, 13 marca 2016

Zawsze marzyłam o pięknych i długich włosach. Chyba jak większość dziewczyn.
Wiecie niczym Roszpunka z takim mega długim, grubym warkoczem, zaplatałabym go co dzień i zachwycała się ;)  
No ale, rzeczywistość jest jednak inna i no cóż, bardzo daleko mi do Roszpunki :) 
Bardzo długo walczyłam o to, aby moje włosy wyglądały tak, żebym patrząc się w lustro i widząc je, śmiało mogła powiedzieć "Jest Ok" :) 
Babuszka Agafia 

Pierwszym takim specyfikiem który zaczęłam stosować była maseczka z Pilomaxa, o której pisałam Kliknij Tutaj, dostałam ją w prezencie i już po drugim czy trzecim nałożeniu jej na włosy wiedziałam że to będzie HIT :) Bardzo dużo ta maseczka mi pomogła, włosy przestały wychodzić garściami, stały się mniej "sianowate" i milsze w dotyku, nabrały też blasku. Polecam do dnia dzisiejszego maseczkę z ręką na sercu.
Oczywiście używałam też wtedy jeszcze masy różnych szamponów i odżywek przeciw wypadaniu, brałam skrzyp polny - włosy i paznokcie, sporo tego wszystkiego było :)
W zeszłym roku natknęłam się na "bananowy song" z Kallosa i też jestem zachwycona tym cudem, zapach powalił mnie na "Dzień Dobry", ale nie tylko zapach jest na plus, ale i o tej maseczce, mogliście już przeczytać Kliknij Tutaj
Pod koniec zeszłego roku wpadła mi tez odżywka z Jantara "Bursztynowa" - to jest dopiero HIT !! - już po dwóch tygodniach zauważyłam u siebie tzw. "Baby Hair" no coś niesamowitego, serio, nie chciało mi się wierzyć, że "woda", która zapachem przypomina mi wodę po goleniu mojego ojca zdziała takie cuda na moich włosach. Kliknij Tutaj jeśli chcesz przeczytać i o tym :) 

Moje włosy naprawdę teraz wyglądają bardzo dobrze, są grubsze, mocniejsze, przestały wychodzić garściami, są lśniące - jestem bardzo zadowolona z efektu jaki udało mi się uzyskać. Bo szczerze Wam powiem, że myślałam już iż dochodząc do wieku 30 lat zostanę z wielkimi łysymi plackami na głowie i będę tam miała zaledwie 3 włoski na krzyż :)

Ale Ja jak to Ja, przecież nie byłabym sobą gdybym nie testowała innych specyfików, które mają na celu sprawić, aby Nasze włosy stały się jeszcze piękniejsze niż są :)
Tak właśnie oto, w mojej łazience pojawiła się kolejna maseczka, a dokładniej:
Drożdżowa maska do włosów - Agafii
Maseczka ma przyspieszać wzrost włosów, ułatwiać rozczesywanie poprzez oleje z zimnego tłoczenia, przy czym ma nadawać blask i jedwabistość włosom. 
Ale czy to wszystko ma rzeczywiście miejsce ?
Nie będę chyba kłamać jeśli powiem że jest to kolejny produkt Agafii w którym totalnie się zakochałam!! Miałam(mam) aktywator wzrostu włosów Kliknij Tutaj, szampon, maseczkę dziegciową do twarzy, a teraz ta drożdżowa maseczka - CUDO !! 
Są to produkty które mogę śmiało polecać.
Ale porozmawiajmy trochę o tych "drożdżach"
Konsystencja maseczki na maleńki minus, taka troszkę rzadka, mogłaby być odrobinę gęściejsza, ta troszkę przypomina mi kisiel, no ale O.K - nie jest to jakoś mega przeszkadzające tak więc, tragedii nie ma :)
Opakowanie plastikowe, zakręcane, jak krem :)
Zapach - no cóż - drożdże w pełni :) zapach drożdży rozpuszczonych w odrobinie mleka i wody, domyślam się że każdy to akurat sobie potrafi wyobrazić. Nie jest to zapach który uwielbiam, ale nie jest to też zapach który mi przeszkadza, chyba neutralnie do tego podchodzę.
Produkt dość wydajny, ja używam już ponad miesiąc i dochodzę do połowy opakowania które ma 300 ml, nie wielka ilość specyfiku wystarcza na aplikację, po prostu jak każdą maseczkę wcieramy w skórę głowy, wmasowujemy jak kto woli, Ja jeszcze tym co później zostanie mi na dłoni przejeżdżam maseczką po całej długości włosów, czekamy 2-3 min i spłukujemy - czasem mam taki dzień, że nakładam maseczkę, spinam włosy w kok i tak chodzę 20-30 min. Ogólnie nakładam ją tak 2 no góra 3 razy w tygodniu :) 
Bardzo dobrze się spłukuje, nie pieni się, nie szczypie, nie powoduje żadnych efektów ubocznych w postaci swędzenia czy łupieżu. Włosy bardzo dobrze się rozczesują, nie są przyklapnięte, są miękkie, lśniące, zapach drożdży nie utrzymuje się długo na włosach, ale to i lepiej :) 
Cena tego cuda waha się od 10,50 do 15 zł - ja właśnie za swoją zapłaciłam 15 zł w lokalnym sklepiku. Nie jest to dla mnie przesadzona i wygórowana cena jak za taki specyfik.  

Czy maseczka przyspiesza wzrost włosów ? 
No tego na 100 % nie mogę stwierdzić, bo używam i jej i aktywatora wzrostu włosów, a także odżywki z bursztynu - która to spowodowała wysyp "Baby Hair", ale śmiało mogę powiedzieć że drożdżowa maseczka bardzo dobrze nawilża włosy, sprawia że są lśniące, nie plączą się. Problem z wypadaniem włosów już chyba zniknął na dobre. Mam jednak pewne przypuszczenia że w połączeniu właśnie z Jantarem włosów jest więcej. 
Czy polecam ?
Tak, maseczka bardzo dobrze się u mnie spisuję, jest wydajna, cena mi odpowiada, nie ma problemu z jej dostępnością, bo tak jak Ja swoją kupiłam w lokalnym sklepiku, tak samo bez problemowo można ją zamówić przez internet, a i cenowo wychodzi podobnie. Mogłaby być troszkę bardziej gęsta, no bardziej w budyń niż w kisiel, ale to chyba jedyny minus który dostrzegam. 

Znacie ?
Miałyście ? 








Babuszka Agafia

16 komentarzy:

  1. drożdżowej jeszcze nie miałam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania, bardzo ciekawa i daje fajny efekt :)

      Usuń
  2. Lubię ją, choć bardzo szybko mi się kończy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za pierwszym razem chyba za dużo jej nałożyłam, bo zapach mnie zdusił, teraz nakładam nie wielką ilość i może dlatego wystarcza mi na dłużej :) Ale to już kwestia każdego :)

      Usuń
  3. U mnie się nie sprawdziła, włosy brzydko po niej wyglądały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się dobrze, wiadomo każdy z Nas ma inną strukturę włosa, nie wiem czy jest jakiś produkt, kosmetyk który sprawdza się idealnie u każdego :) Chociaż może jest coś takiego :)

      Usuń
  4. Nigdy nie spotkałam się z drożdżową maseczką tą z Kallosa też miałam i byłam super zadowolona. Co do drożdży kiedyś jadłam je w tabletkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tą z Kallosa bardzo lubię :) Słyszałam o drożdżach w tabletach mam też kilka znajomych które to rozpuszczały sobie drożdże w mleku i tak piły, ponoć pomaga też na włosy :)

      Usuń
  5. wysyp baby hair mnie przekonuje :)

    Kochana czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować :D
      Lecę do Ciebie i klikam ;)

      Usuń
  6. właśnie tylko ta konsystencja za wodnista

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka kisielowata, osobiście wolę bardziej zbite maseczki :)

      Usuń
  7. Miałam i byłam zadowolona i jeszcze ten piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam że niektórym zapach kojarzy się z ciasteczkami :P

      Usuń
  8. Ja używam wersji jajecznej i jestem również zadowolona, polecam :)

    OdpowiedzUsuń