95 Denko miesiąca - styczeń

piątek, 5 lutego 2016

Kolejne denko miesiąca. 
Nie będę Was zanudzać na początku, przejdźmy od razu do rzeczy :)


Wesoła gromadka stycznia :)



Zacznijmy od herbat :D
Jesień jak i zima to sezon w którym piję więcej herbat niż wiosną czy latem :)
Green Hills Pomarańcze z cynamonem i goździkami - średniak jak dla mnie, chyba za mało aromatyczna i za mało rozgrzewająca. 
Lipton zielona herbata Mandarynki i Pomarańcze - sporo zielonej herbaty schodzi u Nas w domu, zarówno ja jak i mąż lubimy zieloną. Pijemy i zwykłą zieloną i z jakimś dodatkiem, z ananasem czy z opuncją, ta z Liptona też całkiem nie źle się spisuje. Pewnie jeszcze kiedyś się u Nas pojawi.
Teekanne Royal Rum - to jest mój ulubieniec, uwielbiam tą herbatę rumową, kiedyś można ją było dostać w Rossmannie, teraz zaopatruję się w nią w Carrefourze :) 


Pielęgnacja ciała i włosów :)
Aussie odżywka dodająca objętości - w poprzednim denku znalazł się szampon, ale tak to już u mnie jest że najpierw szampon kończy swoją żywotność, a za chwilę dopiero odżywka. I tak też było i tym razem. 
O szamponie możecie przeczytać tutaj Kliknij Tutaj, odżywka niestety tak samo - volume brak, a więc minus, plusem okazało się że włosy fajnie się rozczesują, nie plączą, ładny zapach, ale to nie to czego oczekiwałam od tego produktu. 
Szampon Agafii - regenerujący szampon do włosów - super produkt(tylko mała pojemność 100ml), bez dodatków SLS, parabenów, piękny zapach, nie wielka cena(6,90zł w lokalnym sklepiku), zakupiłam sobie już kolejne opakowanie. Ostatnio bardzo polubiłam produkty z Agafii :)
Joanna peeling myjący wygładzający o zapachu pomarańczy - jeśli chodzi o ciało taki średniak :/, coś nie mogę się do tego produktu przekonać, mam jeszcze kilka wersji zapachowych, ale u Nas ma on zastosowanie jako peeling do stóp :) Tam sprawdza się świetnie :)
Balea żel do mycia o zapachu Hibiskusa i Nektarynek - nie uwierzycie ale byłam w szoku, to chyba pierwszy dotąd zapach żelu z Balea który był tak słabo wyczuwalny że do dziś nie wiem o co chodzi :) 
Ale nie zniechęciło mnie to w ogóle ;) Jestem i chyba już zostanę wierną fanką żeli z Balea ;) 



Twarz :)
Avon mleczko do demakijażu oczu - no cóż, dostałam to mleczko w prezencie od znajomej, muszę przyznać że wiem już iż sama go nie kupię, był problem ze zmywaniem tuszu i to straszny, z cieniami jeszcze jako tako dawał radę, ale tusz był sporym wyzwaniem dla niego. Nie polubiłam się z tym produktem, zużyłam jakoś, ale opornie szło :)
Bell Fluid Illumi  trwały fluid rozświetlająco - korygujący - odcień 01 Light Beige - bardzo fajny fluid, delikatny, lekki, ale fajnie krył niedoskonałości, odcień najjaśniejszy bo mam dość jasną karnację, nie zapychał, nie powodował błyszczenia się twarzy. Jestem na tak :)
 




Kolejnymi produktami do twarzy są kremy :
Avon rozświetlająco - nawilżający krem do twarzy z białą herbatą - bardzo fajny kremik, lekki nie zapychający o delikatnym zapachu. Fajnie nawilżał, szybko się wchłaniał, pamiętam że kupiłam go w Avon na jakiejś promocji za 6 czy 7 zł za 75 ml. Miłe zaskoczenie, jeśli kiedyś go jeszcze zobaczę w katalogu na pewno się na niego skuszę :)
Ziaja krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanek biała herbata - no genialny krem HIT !! Kupiłam go z końcem września, a początkiem października i dopiero teraz mi się skończył. Bardzo ale to bardzo wydajny. Pisałam już o nim Kliknij Tutaj. Chyba ciężko go będzie przebić, niska cena, świetne działanie i właśnie za to uwielbiam kosmetyki z Ziaja :) 



Stopy :)
Avon krem do stóp z gliceryną i silikonem - średniak, chyba przez ten silikon który zostawiał na stopach tłustą, lepiącą się powłokę. Zdecydowanie więcej się nie pojawi u mnie :)


Zapachy - woski :)
Honey & Spice - o tym wosku już mogliście przeczytać Kliknij Tutaj, mocny intensywny zapach, zdecydowanie jestem na tak i wiem że na pewno jeszcze go zamówię :)
Honey Blossom - O NIE !! Pierwszy wosk, a raczej zapach po którym głowa mi pękała, ciężki duszący, nie dla mnie :( 
Sicilian Lemon - to jest wosk(zapach) z którym mam mega problem zawsze, bo po prostu jest tak słabo wyczuwalny że nie potrafię mieć jakiegoś sensownego zdania na ten temat. Strasznie lekki zapach, mało wyczuwalny, coś tam niby czułam, ale minimalnie. Sądzę że już nie pojawi się w moim kominku :)



Chemia domowa :)
Vernel - płyn do płukania - 1,45 euro za 1l płynu :) Ja już o tych płynach pisałam nie raz, używam na zmianę, a to zapachu różanego, a to tego świeżego. Sama te płyny przywożę sobie jak jadę do rodziców, ale ostatnio widziałam je w Lidlu tylko większe pojemności :) Osobiście jestem z nich bardzo zadowolona, ubrania przepięknie pachną, a i wydajność płynu jest ogromna :) 


Kolejne opakowanie płatków kosmetycznych z Biedronki Carea - niezastąpione i dla mnie najlepsze, czy ktoś ich jeszcze nie zna ? :)


I tu małe zaskoczenie bo suplement diety Magnez - jak widzicie 60 tabletek, a że bierze się 1 dziennie, więc opakowanie na dwa miesiące. Dość często łapały mnie "kurcze" w łydkach, mało przyjemne uczucie, tak więc zakupiłam sobie magnez i muszę przyznać że dolegliwości ustały na szczęście, bo najgorsze były noce kiedy budziły mnie bolące łydki :)


I to na tyle, muszę przyznać że to był owocny miesiąc jeśli chodzi o wykańczanie produktów, zobaczymy co przyniesie kolejny miesiąc :) 

8 komentarzy:

  1. Ja też lubię takie herbatki rozgrzewające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię rozgrzewające, owocowe - przeróżne smaki :)

      Usuń
  2. Sporo udało Ci się zużyć :) lubię serię planet spa z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam fajną maseczkę do twarzy właśnie z planet spa, muszę zobaczyć czy jest jeszcze :)

      Usuń
  3. Peelingi z Joanny regularnie się u mnie przewijają od lat. mleczko z Avonu nie dla mnie, nie lubie tłustego filmu który pozostawia na skórze i z makijażem sobie średnio radzi. A z planet spa mam peeling z białą herbatą do twarzy i jest bardzo dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mleczko wymęczyłam strasznie, a planet SPA bardzo lubię, ciekawa seria, aczkolwiek peelingu jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja to chyba tych płatków nigdy nie zmienię, mam nadzieję że nikt ich nie wycofa ze sprzedaży :D

      Usuń