77 Balmi - malinowy balsam do ust

poniedziałek, 16 listopada 2015

Sezon na spierzchnięte usta jesienią uważam za otwarty....
Nienawidzę tego uczucia, spierzchniętych, popękanych ust, po prostu koszmar.
Zawsze mam przy sobie błyszczyk, pomadkę, balsam czy masełko nawilżające do ust.
Moim numerem 1 jeśli chodzi o masełka do ust jest od długiego czasu Nivea, aktualnie mam już drugie opakowanie karmelowego masełka ;) Dla mnie ulubieniec ;)
Ale jakiś czas temu w moje rączki wpadł balsam do ust malinowy z Balmi.


        Balmi malinowy balsam do ust


"Balmi jest balsamem do ust, posiada filtr SPF 15 oraz chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Doskonałe właściwości nawilżające jakie posiada zapewniają olejek jojoba i masło shea.
Dostępny w 4 wariantach: truskawkowym, malinowym, miętowym i kokosowy
m"

Super nawilża, naprawdę po nałożeniu czuję mega nawilżenie i miękkość ust.
Ja posiadam wariant smakowy malinowy, ale jak możecie przeczytać są jeszcze trzy inne, wiem już że skuszę się na pewno na miętowy kiedy malinowy mi się skończy :) 
Opakowanie kwadratowe, w sumie plastikowe, niby tak jakby z gumy, z tym że jest "matowe" w dotyku ;) Po "odkręceniu" ukazuje nam się "stożek", balsam w środku jest w kształcie piramidki :) Boję się tylko o to, że kiedy już ten "stożek" balsamu mi się skończy i dojdę do podstawy "piramidki" trzeba będzie produkt nakładać palcem, co nie jest moją ulubioną formą aplikacji, no ale zobaczymy jak to będzie wyglądało. Piękny malinowy nie chemiczny zapach. Opakowanie posiada jeszcze taką zawieszkę, którą niby można przyczepić sobie do kluczy, ale sory, ja nie wyobrażam sobie tego balsamu przypiętego do kluczy z prostego powodu, chcąc nałożyć balsam  miałabym cały pęk kluczy przy ustach, co nie jest jakieś fajne, także ja nie mam go nigdzie przypiętego, normalnie, zwyczajnie wkładam go sobie do torebki :) 
Używam go już półtora miesiąca i szczerze powiem, że jego wydajność jest bardzo duża, bo ledwo co widać zużycie produktu. Także wydajność na plus. 
Nie skleja ust ! Dla mnie to najważniejszy pozytyw zaraz po nawilżeniu. Nienawidzę jak pewnie wiecie produktów które sklejają, zlepiają mi usta. 
Jeśli chodzi o smak, to jest to bardzo, ale to bardzo delikatny. Zapach mój czyli malina jest wyczuwalny, jednak na ustach smak ledwo odczuwalny. Ale to dobrze, bo jeśli by był jakiś mega "landrynkowy" zlizywałabym go w 5 sekund :)
Nie wiem jak balsam będzie się spisywał na większych mrozach, ale jak na taką pogodę musze przyznać że świetnie nawilża. 
Jeśli chodzi o dostępność to produkt możecie zamówić na Kosmetykomani Kliknij tutaj, cena to 19,90 zł, zaś na stronce Cocolita Kliknij Tutaj, możecie zamówić inne wersje smakowe jak np: wiśnia czy czarna porzeczka za cenę w promocji 16,60 zł, na każdej stronce produkt ma tą samą pojemność,
czyli 7 gram:)
Ja swój dostałam w pudełeczku beGlossy, ale już mam chętkę na ten kokosowy smaczek :)

Znacie ?
Jaki jest Wasz ulubiony produkt do ochrony i nawilżenia ust ? 








Balmi malinowy balsam do ust

Balmi malinowy balsam do ust

Balmi malinowy balsam do ust



7 komentarzy:

  1. Nie przepadam za balmi, wolę carmex i masełka z nivea:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja masełka z Nivea uwielbiam, dla mnie niezastąpiony ulubieniec :)

      Usuń
  2. Nie miałam okazji używać :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś się zastanawiałam właśnie nad Balmi i nad Eos, Balmi trafiło do mnie w drodze wygranej, ale wciąż się nad Eos zastanawiam :) Ale najpierw muszę pokończyć wszystkie produkty, bo już za dużo się zbiera :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Moja też pierwsza "przygoda" z tym balsamem :)

      Usuń
  4. Ach, te gadżeciarskie balsamy. Balmi jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń