61 Wrzesień w zdjęciach - MIX

czwartek, 1 października 2015

No to zaczynamy, kolejny miesiąc za nami, jesień przyszła, a z jesienią lekkie przeziębienie i drapanie w gardle ;/ No ale nie użalamy się, z chorobami walczę domowymi sposobami i jak na razie się udaje ;)
Zapraszam do zdjęć i relacji co się działo we wrześniu :)




Truskawki :D
Kiedyś truskawki to były owoce na których sam zapach mnie mdliło, nie wiem dlaczego tak, no nie smakowały mi i tyle. Dwa lata temu zupełnie się to zmieniło i teraz lata nie wyobrażam sobie bez truskawek, a że sezon na świeżutkie truskaweczki niestety się skończył, to jakoś się ratuje, zieloną herbatę lubię, a ta z truskawkami, a dokładniej babeczką truskawkową wymiata :D



Wybraliśmy się na niedzielny spacer. Chodziliśmy sobie po parku i trafiliśmy na tor saneczkowy. Nie mogliśmy się oprzeć co by sobie nie zjechać :) Trasa zjazdu nie jest taka "długa" i nie ma co porównywać do toru saneczkowego w Karpaczu, ale frajdę mieliśmy ;)


Dobra wiem że to nie jest jakaś mega nowość, ale Ja odkryłam Amerykę :)
Poszłam sobie na zakupy do Biedronki i wpadły mi w oko chusteczki, które chronią pranie przed zafarbowaniem, 20 sztuk chusteczek za 5,99 zł, myślę sobie spróbuję. Wsadziłam do pralki ciemne ubrania i dołożyłam kilka jasnych, takich które nawet jakby zafarbowały nie byłoby mi szkoda, do tego dwie chusteczki(są one totalnie bezzapachowe) i co ... ?
Genialne chusteczki "przejęły kolory" i jasne jest jasne, ciemne jest ciemne i koniec. Nic nie zafarbowało :D Teraz już nie muszę się martwić że wyjmę różowe skarpetki które były białe czy jagodową koszulkę która była kremowa :D
Na zdjęciu możecie zobaczyć chusteczkę przed włożeniem jest cała biała, po wyciągnięciu z pralki po skończonym praniu chusteczka ma kolor "jagodowy", kolor wsiąkł w chusteczkę dzięki temu ubrania zachowują swój kolor :)


Zamówienie z e.zebra.
Paletka ze Sleek dla mojej siostry, która dostanie ją za 2 tygodnie :* Kliknij tutaj


Jak widzieliście na e.zebra zamówiłam sobie bazę pod makijaż, zaczęłam już testy, pisałam o produkcie już na blogu Kliknij tutaj. Jak na razie całkiem nie źle nam się współpracuje :)




 Zielona herbata o smaku babeczki truskawkowej jest super, ale te piramidki z Green Hills to jest odkrycie roku jak dla mnie. Herbata o smaku Szarlotki z cynamonem. O żesz kurczę :D
Ta druga Ananas z Gruszką tez całkiem nie zła :) 
Ale znów przeżywam kryzys, bo to była jakaś edycja limitowana i nie ma jej już w Biedronce :( Czemu wszystko co mi smakuje, zaczyna kulturalnie znikać ze sklepów ? Jakaś zmowa :(



Mimo że minęło już troszkę czasu od Naszego Ślubu to dopiero teraz udało Nam się wywołać zdjęcia i włożyć je do albumów, które dostaliśmy od mojej siostry :*
W Empiku mają fajne promocje na wywoływanie zdjęć :)



Zamówienie z Kosmetykomani :D Przecudownie zapakowane :)
A w paczce woski z Yankee Candle o których pisałam Wam już Kliknij tutaj
I mój faworyt Cappuccino Truffle :)



Na zakupach w Tesco wpadła mi w oko zielona Coca Cola( Ci którzy mnie znają wiedzą że zielony to mój "uspokajający" kolor:))
I tak zielona Cola stała się towarzyszką Naszego relaksującego wieczoru :)


Testujemy sól z Biedronki,  BeBeauty - odświeżająca z ekstraktem z bambusa :) Pięknie pachnie, grube kryształki, dobrze się rozpuszcza w wodzie - na pewno będzie osobna recenzja :)


Szukaliśmy wieszaka do przedpokoju, padło na ten "Rozbieraj się" i wszystko jasne :D


Zakupy w Kauflandzie :D Jesienne serwetki - sówki :D


Kiedy pisałam o mojej toaletce Kliknij tutaj mogliście już zobaczyć moje szufladki,
ale jak dla mnie jest to zakup tego miesiąca. Thenk's sister :*


Paznokcie trochę już lepiej wyglądają, ale postawiłam też na suplement diety, zobaczymy jak się spisze :) Kupione w Rossmannie za niecałe 7 zł :) 


Ziemniaki zostały z obiadu, także na drugi dzień pojawiły się kopytka :D



W tym miesiącu wpadło coś słodkiego :)
Czekoladki z Schogetten o smaku Blueberry Muffin - smakowite, ale niestety dla mnie za słodkie ;)
A pewnego ranka kiedy doczłapałam się do salonu na stoliku czekała na mnie niespodzianka.
I Love My Husband :*


Kuba Wojewódzki i Jarosław Kuźniar - bezczelni, chamscy, okrutnie prawdziwi, ale coś jest w nich obu, że TVN bez nich dla mnie to nie to ;)


O gumkach Invisibobble pisałam już na blogu Kliknij tutaj
Teraz zamówiłam sobie a'la Invisibobble, na oko niczym się nie różnią od oryginału, ale napiszę Wam notkę porównując dwie gumki :)


W tym miesiącu mąż brał udział w miejskim biegu "Przemyska 10 - dycha "
Dumna żona, czekała przy mecie :D


W tym miesiącu bardzo często pojawia się u Nas Smoothie, była wersja dla leniwych, bo kupiłam gotowe już owoce w Biedronce, które wystarczy wyciągnąć z worka, dodać mleka i zblendować, ale oboje stwierdziliśmy że dobre to może to i jest, ale domowa wersja z "niemrożonych", świeżych owoców to jest jednak To :D


I pojawiła się nawet kaczka na obiad :)
Taka zdolna ze mnie kucharka ;)


W Grazia były kupony zniżkowe, więc czemu by ich nie wykorzystać :) i tak oto pojawiła się paletka z Golden Rose No 106, jak na razie w fazie testów, ale już po pierwszym użyciu polubiłyśmy się, zobaczymy jak to będzie :)


W ostatni weekend września wybraliśmy się do Rzeszowa. Zwiedziliśmy podziemną trasę turystyczną, a obiad był w czeskiej knajpce ;)


W Lidlu wrzosy za 2,44 zł za sztukę, ja nabyłam 3 sztuki dwie fioletowo - różowe i jedna biała, włożyłam do koszyczka który dostałam od babci i tak mam swoją "małą jesień" w kuchni :)


I moja wygrana w konkursie u Agaty na blogu Kliknij tutaj
Pudełeczko beGlossy edycja sweet, była do wygrania jeszcze fresh, ale ja stawiałam na tę od samego początku :D
Na pewno osobna notka pojawi się niebawem na blogu dotycząca pudełeczka :)


I zaczynamy kolejny miesiąc październik :)

4 komentarze: