54 Kremy do stóp - Avon - Foot Works

poniedziałek, 7 września 2015

Zarówno dłonie, które są wizytówką każdego człowieka to i o stopy musimy dbać. Bo chyba nikt nie chciałby przesuszonych stóp, a że lato w tym roku mamy długie, chociaż już pomalutku czuć jesień, to stopy bynajmniej u mnie były odsłonięte często, a to klapki a to sandałki :)

Foot Works Avon



Nie fajnie wyglądałyby "wyschnięte" pięty czy łuszcząca się skóra.
Ostatnio testowałam kremy do stóp z Avon, a dokładnie Foot Works. Cenowo przedstawiają się zachęcająco, bo w zależności od katalogów można je kupić za 6,99zł bądź chyba w najdroższej wersji za 8,99 zł, nie wiem czy cena dochodzi do 10 zł, ale wątpię. Także nie są to kremy z górnej półki cenowej, także to zachęca do zakupu, a pojemność to 75ml każdy. Dostępność bezproblemowa widziałam je chyba w każdym katalogu z Avon. Jeśli chodzi o wydajność kremów to każdy z nich wystarcza mi na tyle samo, plus minus miesiąc przy oczywiście codziennym stosowaniu :) Opakowanie "tubka", zakrętka zakręcana - ogólnie nie ma problemu z wydobyciem kremów.
Nazbierały mi się aż 4 sztuki, każdy inny i postanowiłam testować je właśnie przez okres letni, co miało na celu odpowiednie nawilżenie stóp. Dwa z nich to kremy z efektem chłodzenia, także akurat na lato.

Pierwszy to rewitalizujący krem do masażu stóp na noc - fajnie nawilża, delikatnie pachnie, dobrze się wchłania, stopy są miękkie miłe w dotyku, efekt widoczny, nie mam zastrzeżeń. Na pewno wrócę do niego.
Drugi to krem do stóp z gliceryną i silikonem - tak jak i poprzednim, lekka konsystencja, dobrze się wchłania, z tym że tu już zauważyłam że słabiej nawilża - efekt nawilżenia jest widoczny, ale już po dłużej chwili znika i jeśli ktoś ma problem np. z popękanymi piętami to niestety efektu nawilżenia tu już nie zobaczymy, zapach - no i tu mam taki mały minusik bo troszkę zapach mi przeszkadza, nie wiem dokładnie co mnie tak drażni, może ta gliceryna ? Naprawdę trudno mi wywnioskować co to może być. Ogólnie przeciętny. Nie wiem czy wróci jeszcze do mnie.
Trzeci to chłodzący krem do stóp z limonką i miętą - zacznijmy od zapachu -
takie lekkie mochito ;), nie no zapach przyjemny, nie mocny i wyrazisty bardziej z tych lekkich, ale wyczuwalny. Konsystencja - nie jest z tych gęstych i zbitych bardziej taki "galaretowaty", nie jest wodnisty i nie leje się z tej tubki, ale całkiem inny niż poprzednie które opisałam. Może i chłodzi, ale jeśli chłodzenie ma trwać 5 sekund no to sory, ale to nie dla mnie. Efekt chłodzenia to dosłownie chwilka i to ledwo zauważalna. Nie nawilża, nie zmiękcza stóp no w sumie nic z nimi nie robi, a najgorsze jest to że jest taki "lepki", jak nałożyłam go na stopy to miałam wrażenie że palce mi się dosłownie skleją. Niestety mimo tego że zapach jest dla mnie bardzo przyjemny to jest jedyny plus jaki znalazłam w tym produkcie. Wiem że raczej na pewno do siebie nie wrócimy :)
Czwarty i ostatni to chłodzący krem(balsam) do stóp z papaia - i tu mamy to samo jak w przypadku poprzednika chłodzącego. Nic, zupełnie nic nie robi ze stopami, a efekt chłodzenia niewidoczny. MASAKRA.
Strasznie jestem zawiedziona bo myślałam że na lato takie chłodzące kremy będą się świetnie sprawdzały i może się sprawdzają, ale niestety nie te z Avon. Ten sam przykry efekt "sklejenia" i jedyny plus jaki tu widzę to zapach tak jak w poprzedniku, z tym że tutaj taki delikatny zapach egzotycznych owoców, naprawdę przyjemny - no ale zakup kremu tylko dla zapachu troszkę gubi się z celem jak dla mnie.

Podsumowując test kremów, to wiem że jedyny który na pewno wróci do mnie to pierwszy, czyli rewitalizujący krem do masażu stóp na noc. Pozostałe niestety w ogóle się nie sprawdziły.



Foot Works Avon

Foot Works Avon

2 komentarze:

  1. Kiedyś używałam i były ok te kremiki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii foot works uwielbiam jedynie lekki krem do stóp i nóg z masłem shea. ;)

    OdpowiedzUsuń