40. Ach co to był za ... dzień ;)

niedziela, 7 czerwca 2015

Moje Drogie "blogowiczki", posty, wpisy zostały wstrzymane, a to dlatego że ostatnie dni, tygodnie były wielkim wyzwaniem dla mnie, a mianowicie 30 maja zmieniłam "status" ;)
Przygotowania do ślubu zajmowały ostatnio każdą wolną chwilę, a i tak czasu było za mało. Zamawianie, oglądanie, załatwianie, zastanawianie się czy aby o czymś się nie zapomniało, a przede wszystkim stres który zaczął uaktywniać się na dzień przed ceremonią dawał się we znaki.
Ale śmiało mogę powiedzieć że był to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Chwile wzruszenia przy błogosławieństwie od rodziców, czy też przy podziękowaniu dla Nich za cały trud włożony w Nasze wychowanie na dobrych ludzi, na tych na których wyrośliśmy (zespół zrobił takie podziękowania że nie tylko My, ale i goście wyciągali chusteczki na łzy wzruszenia).
Pogoda była idealna, taką jaką chcieliśmy. Podczas makijażu po 9 zaczął delikatnie mżyć mały deszczyk, jednak, usłyszałam że to na szczęście :) Później pogoda idealna, słoneczny dzień nie za gorący bo czasem słoneczko chowało się za chmurami, ale ani grama, ani kropelki deszczu już nie spadło :)
Gości bawili się do rana, orkiestra grała do samego końca, a i na poprawinach nie zawiedli.
5 czerwca mieliśmy sesję zdjęciową w Karpaczu, byliśmy główną sensacją na szlaku :P Ale tu kolejny raz zaskoczyliśmy się pozytywnie, bo tyle ludzi ile do Nas podchodziło i znów miłe słowa, życzenia, a na sam koniec brawa jakimi zostaliśmy obdarowani. Fotograf spisał się jak na 5 (jak dostanę zdjęcia to mam nadzieję że końcowa ocena to będzie 6:)). Dziękuje tu też mojej siostrze, bo ciężko byłoby bez Ciebie :*

Czy coś bym zmieniła ?
Zupełnie nic.
Zawsze coś znalazłoby się do poprawki, ale po co? Dla mnie ten dzień był idealny, taki jaki chciałam, taki jaki chcę zapamiętać :) Bo taki dzień ma się raz :)
Dziękujemy za obecność, za masę życzeń za wiele miłych słów. Za pomoc - bo świadkowa moja spisała się na 6 + ;), a moja siostra nie raz ustawiła mnie do pionu :*


Ach co to był za ślub
 Na chwilę przed ceremonią z siostrą :*





Ach co to był za ślub

Poważnie - niepoważni ;)

Ps. A sobie i Wam obiecuję wrócić do częstszego pisania :)

2 komentarze: