36. Trądzik Różowaty, Kuracja Łagodząca Zmiany Trądzikowe, Krem redukujący podrażnienia - ZIAJA

środa, 18 marca 2015

Wieki mnie nie było, nie mogłam się zebrać do pisania, miliony spraw do załatwienia, a niestety to nie koniec, ale postanowiłam coś naskrobać i w miarę częściej pisać :)

A więc, jakiś czas temu dostałam od przyjaciółki, a później od chłopaka siostry sporą ilość próbek kremu redukującego podrażnienia - kuracja łagodząca zmiany trądzikowe z Ziaji. Po zliczeniu próbek wyszło mi około 60 (przeliczając że jedna próbka to 1ml produktu, także z tych próbek wyszło mi ponad całe opakowanie które ma 50 ml). Bardzo lubię testować nowe produkty, a dostanie kilku czy kilkunastu próbek tak jak było w moim przypadku to fajna sprawa. Możemy sobie przetestować produkt i zobaczyć czy rzeczywiście jest dla nas odpowiedni, co by nie kupować nie potrzebne go wcześniej, bo co jeśli nie sprawdzi się u nas.
Po zabiegu laserem frakcyjnym o którym pisałam, TUTAJ mój trądzik zmniejszył się, ale nie znikł w 100%, dlatego postanowiłam sobie wypróbować ten krem. Jedna taka próbka wystarczyła mi na nałożenie kremu rano oraz na wieczór. Próbki zużywałam około 1,5 miesiąca, także całkiem nie źle prezentowało by się całe opakowanie. Jeśli chodzi o cenę to waha się bo w jednej z aptek spotkałam się z ceną 12 zł a w drugiej 15 zł, jednak drożej nigdzie nie znalazłam, także cena mnie jakoś nie odstrasza.
Zapach kremu jak dla mnie lekko wyczuwalny, delikatny - dla mnie plus. Barwa produktu to lekka żółć, konsystencja lekka, krem nie jest z tych "leistych" ale nie też z tych takich zbitych. Krem świetnie leczy niedoskonałości, wygładza cerę - lekko ją nawilżając, nie przesusza skóry. Szybko się wchłania co najważniejsze nie jest tłusty, a więc kiedy nakładałam go rano nie miałam problemów żeby już po chwili nałożyć podkład, który dobrze się zgrywał z kremem nie pozostawiając żadnych smug, czy tez wałkowania się na twarzy.
Krem świetnie się spisał, nawilżał moją twarz, ukoił lekkie zaczerwienienia. Nie posiadam już mega wielkich podrażnień więc nie wiem jak z tym by sobie radził, ale w moim przypadku udało mu się całkiem nie źle z innymi problemami. Nie zaszkodził mi zupełnie wręcz odwrotnie, ukoił moją cerę, która otrzymała "zastrzyk" nawilżenia i złagodzenia. Efekty stosowania widziałam już po około 5 - 6 próbce także moim zdaniem dość szybko poradził sobie z wyciszeniem zmian trądzikowych.
Jeśli chodzi o mnie wiem, że na pewno zakupie sobie oryginalne całe opakowanie produktu. Z dostępnością kremu nie ma żadnych problemów bo jest w większości aptek jak i znajduje się w oryginalnych sklepach Ziaji.
Na tej stronce TUTAJ , możecie sobie sprawdzić czy w Waszym mieście jest sklep Ziaja, nie jestem jakąś mega wielką fanką ich produktów, jednak mogę ze śmiałością stwierdzić, że z tych produktów które udało mi się przetestować nie trafiłam na żaden "bubel" kosmetyczny :)

Krem redukujący podrażnienia Ziaja
  

1 komentarz: