32 Laser frakcyjny - wszystko o zabiegu :)

sobota, 31 stycznia 2015

Jak już wcześniej wspominałam borykam się z trądzikiem, który dla mnie jak i dla większości ludzi jest strasznie uciążliwy jeżeli już się pojawia :) Ale sam trądzik to nie najgorsza rzecz, dla mnie największym mankamentem jaki miałam na twarzy była wiecznie pojawiająca się krwinka, tak jakby co chwilę na policzku pękało mi naczynko, po czym zanikało, aby znów się pojawić. No męczące to straszne, bo raz było mniejsze raz większe i czasami wyglądałam jakbym dostała w twarz, bo ten "szkodnik" pojawiał się na policzku i wyglądał jak siniak. Można to oczywiście zakryć fluidem, przypudrować, użyć korektora maskującego, ale czy to właśnie o to chodzi ?

Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym



Mój narzeczony dobrze wiedział że jest to dla mnie spory dyskomfort, często z nim o tym rozmawiałam i udało mu się znaleźć gabinet w moim mieście który wykonuje zabieg laserem frakcyjnym. Krótko o zabiegu. Czym tak naprawdę jest laser frakcyjny i na co pomaga.

"Jest to laser CO2, silnie absorbowany przez wodę, dający całkowity efekt ablacyjny. Mosaic eCO2 pozwala dotrzeć do najgłębiej położonych warstw skóry natychmiast usuwając część starych komórek i jednocześnie stymulując syntezę nowego kolagenu.
Zastosowania / Wskazania:
  • likwidacja zmarszczek, całkowity głęboki peeling laserowy skóry
  • odmładzanie skóry twarzy
  • likwidacja blizn: potrądzikowe, pourazowe, powypadkowe, pooperacyjne i pooparzeniowe
  • lifting powiek
  • korekta rozstępów
  • likwidacja wiotkości skóry / poprawa napięcia tkanek
  • przebarwienia i melasma
  • rozserzone pory i mikrozaskórniki " 
Czytałam bardzo dużo o tym, oglądałam zdjęcia porównując efekty i byłam bardzo pozytywnie nastawiona na ten zabieg. Wcześnie oczywiście udałam się na konsultacje do  gabinetu, gdzie przyjmuje bardzo miły i konkretny Pan zajmujący się właśnie medycyną estetyczną. Powiedział mi podczas wizyty że jak najbardziej mój "defekt" z którym się borykam nadaje się właśnie na zabieg laserem.
Dwa tygodnie później miałam zabieg. Sam zabieg trwa 15 min. Nie jest jakoś bolesny, wcześniej godzinkę przed zabiegiem smarujemy w moim przypadku twarz kremem znieczulającym. Jedyne co było dla mnie nieprzyjemne to zapach. No nie oszukujmy się zapach "palonej skóry" jest mało przyjemny, ale idzie wytrzymać. Nie odczuwałam pieczenia, szczypania i innych nie miłych rzeczy. Lekkie ukłucie jakby komara i tylko tyle. Krem znieczulający zdziałał cuda ;)
Laser był przykładany na całą twarz, troszkę mniej na czoło, aby zlikwidować pozostałe blizny po trądziku, zaś więcej na policzki, szczególnie też po to aby pozbyć się tego mojego "szkodnika". Na nos w ogóle laser nie był używany :)
Po zabiegu twarzy nie można myć, to tak jak po wizycie po solarium nie powinno się wskakiwać od razu pod prysznic tak samo i jest w tym wypadku. Skóra jest czerwona i wyglądamy jakbyśmy spażyli się słońcem. Najlepiej zabieg robić w piątek lub tak jak ja w sobotę, bo po zabiegu przez dwa dni nie powinno się wychodzić z domu, aby kurz, pył nie dostał Nam się na twarz, bo nasz naskórek został całkowicie zdarty i nie fajnie, aby w "Nową skórę", która się tworzy weszły od razu zarazki :) Należy też unikać słońca, ale no teraz jest zima, także ja z tym problemu nie miałam :)
Pan doktor powiedział abym kupiła sobie balsam po opalaniu i to najlepiej jak mi się uda kupić taki balsam dla dzieci bo jest najlepszy i właśnie tylko tym balsamem już na drugi dzień smarowałam twarz tak z 3 - 4 razy dziennie, chodzi o to aby ją jak najbardziej nawilżać :) Kupiłam sobie balsam po opalaniu z Soraya, a koszt to zaledwie 5,99zł. Skóra na twarzy była mało przyjemna w dotyku, strasznie szorstka i przypominała istny pumeks :) Efekty nie są widoczne od razu, na trzeci dzień skóra zaczynała się łuszczyć i wyglądałam jakbym miała łupież na twarzy :) Przez okrągły tydzień twarz smarowałam tylko balsamem po opalaniu niczym innym :) Codziennie robiłam sobie zdjęcia także pod koniec notki ję wrzucę, abyście mogły sobie zobaczyć jak wyglądałam :) Przez dwa dni nie wychodziłam z domu, zabieg miałam w sobotę po południu, także niedzielę jak i poniedziałek przesiedziałam, ale już we wtorek wróciłam do pracy. Nie chodziłam dużo po dworze przez te kilka dni, jedynie z pracy i do pracy.

Czy jestem zadowolona z efektu? 

Tak i to bardzo. Ten mój "szkodnik policzkowy" prawie że zniknął, jest troszkę widoczny ale ledwo. Zresztą lekarz powiedział że przy takim naczynku potrzebne są dwa zabiegi, ale Ja już teraz widzę wielką różnicę. Skórę twarzy mam miękką, przyjemną w dotyku, niedoskonałości zniknęły, przebarwienia jakie się pojawiały wyblakły bardzo. Można powiedzieć że "Mam nową twarz". Skóra jest fajnie napięta, nie mam już tak bardzo rozszerzonych porów. Minęły dwa tygodnie od zabiegu, skóra jeszcze nie wróciła w pełni do swoich właściwości i jedyne co jest dostrzegalne to że, przy mrozie moje policzki robią się szybciej czerwone niż wcześniej to było, ale to tylko dlatego że naskórek tak szybko się nie odbudował. Teraz codziennie rano przed wyjściem do pracy nakładam zwykły krem dla dzieci z Rossmanna, teraz jest on w promocji i kosztuje 3,99zł, ja mam go już od roku bo stosowałam go też poprzednią zimę, ale z tego co pamiętam to chyba właśnie dałam za niego nie całe 5 zł. Od dwóch tygodni nie używałam fluidu, pudru, korektora i powiem Wam że długo nie byłam tak naturalna :)
Nie to nie to że nie będę się malowała już nigdy, ale jestem zadowolona z efektu jaki uzyskałam i teraz już nie wstydzę się wyjść nawet do sklepu, żeby nikt nie patrzył się ukradkiem na tego mojego "szkodnika policzkowego".
Jedyny minus jaki jest to to, że skóra przy łuszczeniu się swędzi, musiałam się powstrzymywać co by nie drapać twarzy, żeby się nic złego nie zrobiło, ale to się da wytrzymać.
Czy zdecyduję się na drugi zabieg, aby całkowicie go zlikwidować ? Sądzę że tak. Lekarz powiedział że drugi zabieg można zrobić dopiero po 8 tygodniach od pierwszego. Ja jednak poczekam troszkę dłużej i zobaczę też jak moja skóra będzie się prezentowała, kiedy cały naskórek "nowy" zagości na mojej twarzy :)
Koszt takiego zabiegu to ruchoma kwestia. W większych miastach typu Wrocław to około 1400 zł wzwyż, Ja za swój zabieg razem z konsultacją zapłaciłam 800 zł. Jeśli już się zdecydujecie kiedykolwiek na taki zabieg, sprawdźcie wcześniej gabinet gdzie będziecie go wykonywały, poczytajcie na forum komentarze, popytajcie wśród znajomych.
Możecie też sprawdzić skąd dany gabinet pozyskuje sprzęt do wykonywanych zabiegów. Jednym ze sklepów działających na polskim rynku jest BitMed (http://bitmed.pl/192-aparaty-do-laseroterapii), który ma w ofercie nie tylko aparaty laserowe, ale również akcesoria do rehabilitacji.
Co by nie było jednak twarz to twarz i nie fajnie jakby coś ktoś z nią zrobił nie tak. Ja z obsługi jak i z samego zabiegu jestem bardzo zadowolona :) 


Przed laserem - najbardziej chciałam, aby te "fioletowo - czerwone" plamki z mojego policzka zniknęły bez powrotu.



Twarz przed zabiegiem laserem frakcyjnym

 Ten sam dzień, jakieś 15 min po zabiegu


1 dzień po
Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

2 dzień po
Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

3 dzień po
Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

4 dzień po (tu już zbrązowiałam, nie miałam aż tak brązowej twarzy jak na zdjęciu można zobaczyć, tak niestety światło padało, a raczej nie padało i efekt trochę ciemniej wyszedł)

Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

5 dzień po
Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym
6 dzień po

Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

7 dzień po
Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

Na ostatni zdjęciu mam lekko zaczerwienioną twarz, a to dlatego że wróciłam ze spaceru, ale można zauważyć że "fioletowe coś" z mojego policzka znikło ;) pozostała tylko blizna, która jest pamiątką po ospie, którą przechodziłam w dość późnym wieku bo miałam 14 lat :) 

Twarz po zabiegu laserem frakcyjnym

Efekty po zabiegu laserem frakcyjnym można zobaczyć ponadto na moim kanale na youtube ;)

Produkty jakie używałam do pielęgnacji to:
Balsam po opalaniu dla dzieci Soraya - koszt to 5,99zł za 200ml zakupiony w Kauflandzie, zapach delikatny zużyłam około pół opakowania, także przyda się latem.
Krem dla dzieci - koszt obecnie w promocji to 3,99 zł za 75ml można go bez problemów dostać w Rossmannie, używam do tej pory, jest bardzo wydajny :)


pielęgnacja po zabiegu laserem frakcyjnym

7 komentarzy:

  1. Świetnie, że zabieg przyniósł efekty :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci że efekt jest widoczny :) nawet nie wiedziałam że istnieje takie cos :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dokładnie napisany post i wszystko ciekawie pokazane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi na rozstępy by się przydało ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekty wyglądają zadowalająco- widzę ze miałaś robione delikatnie. Ja dzisiaj jestem pierwszy dzień po green peel - i jestem bordowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najmocniej laser był "przykładany" na policzki i tam na drugi dzień było najmocniej widać, a tak to delikatnie, ale fakt, efekt jest :)
      Ja na drugi dzień wyglądałam jak skwarka z solarium, także wiem o czym mówisz :)

      Usuń