9 Bielenda - enzymatyczny peeling dotleniający

środa, 16 lipca 2014

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić krótką recenzję maseczki (peelingu) do twarzy firmy Bielenda
Ostatnio testowałam "Enzymatyczny peeling dotleniający". Maseczki pakowane są po dwie sztuki, także wystarczają na dwa zastosowania, w jednej sztuce jest wystarczająco maseczki na pokrycie całej twarzy :)

 Bielenda | recenzje kosmetyków


Maseczka była przeznaczona do cery delikatnej oraz wrażliwej. Ja mam dość wrażliwą cerę niestety i muszę uważać co stosuje na twarz, co by uniknąć wysypek, plam i innych nieprzyjemności :)
Zapach przyjemny, miły, nie duszący
Konsystencja leista (średnio za takimi przepadam, ale cóż:)
Kolor przeźroczysty
Na opakowaniu jest napisane, aby 1-2 razy w tygodniu nałożyć peeling na oczyszczoną skórę, oczywiście omijając okolice oczu, zostawić na 5 - 10 min i zmyć ciepłą wodą :)
Nie miałam żadnych problemów ze zmywaniem, nie rozmazywała mi się na twarzy, także to akurat na plus.
Przetestowałam 4 maseczki (czyli dwa opakowania), mogę stwierdzić że fakt, skóra jest gładsza, świeższa, ale niestety tak mam po większości maseczek ;/ Nie odczułam "rewelacyjnego" dotlenienia o którym pisze producent, a niby rezultaty są natychmiast widoczne po jednym zastosowaniu ;)
U mnie w pracy koszt takiej maseczki to zaledwie 3 zł, także nie jest to mega wielki wydatek :)
Była to druga maseczka, jaką testowałam z Bielendy, wcześniejszą była "Oczyszczająca maseczka wygładzająca" z efektem detoksykującym o której napiszę na pewno innym razem  bo ta akurat przypadła mi do gustu, a efekty fakt, były bardzo szybko widoczne ;)
Co do tej to uczucia mieszane, może jeszcze kiedyś skorzystam z niej, ale chyba tylko w celu odświeżenia twarzy :)


Bielenda | recenzje kosmetyków

Bielenda | recenzje kosmetyków


2 komentarze:

  1. Nie słyszałam i nie używałam nigdy tej maseczki :/

    OdpowiedzUsuń
  2. O wiele lepsza jest też z Bielendy "Oczyszczająca maseczka wygładzająca" - efekt detoksykujący ;)

    OdpowiedzUsuń