6 / Paznokcie

środa, 3 kwietnia 2013

Korzystając z chwili wolnego chciałam pokazać jak prezentowały się moje paznokcie w okresie świątecznym.
A więc na początek:

recenzja kosmetyków
Odżywka z Sally Hansen – jestem z niej bardzo zadowolona, paznokcie po niej ładnie rosną, ja nigdy nie miałam problemów z tym że były jakieś łamliwe, ale mam wrażenie że po niej trochę się utwardziły. Odżywka jest dostępna w rozmaitych drogeriach od Rossmana po SuperPharm.
Niestety ceny nie pamiętam bo ja swoją dość dawno kupowałam. Ale coś na pewno ponad 20 zł kosztuje. Jednak naprawdę starcza na długi okres czasu. Szybko schnie, ja nakładam czasem nawet samą odżywkę co by paznokcie trochę odpoczęły :)

Lakier do paznokci Milo „So matte”( niestety numerka lakieru nie mam, był na nalepce na zakrętce ale starł się przy używaniu) – fajny kolorek, taka malinka, pierwszy raz miałam nałożony lakier matowy, efekt jak dla mnie hm… no cóż wolę jednak lakiery normalne, może to przyzwyczajenie, szału na mnie nie zrobił, ale i tragedii nie ma. No cóż kwestia gustu. Jak w większości lakierów dwie warstwy wystarczą w zupełności. Cena nie jest mi niestety znana, bo lakier mojej siostry ale kupiony w Rossmanie za około 6 – 7 zł.

Na koniec lakier nawierzchniowy Essence numerek 0,27 – jak dla mnie OK. Szybko wysycha, nie powoduje kruszenia się poprzedniego lakieru, po wyschnięciu jest matowy, bo ja nie lubię jak po wyschnięciu lakieru z brokatem, on staje się taki chropowaty, strasznie mnie to denerwuje. Ja lakier nałożyłam tylko na dwa paznokcie, bo nie chciałam za bardzo błyszczeć. Zakupiony w Naturze za 10 zł.



recenzja kosmetyków | testy kosmetyków | Sally Hansen



Sally Hansen recenzja

Sally Hansen recenzja



1 komentarz:

  1. Ładne paznokcie i ładne kolorki, malinkowy matte świetnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń